Michał Superlak ma 18 lat i jest wychowankiem Gwardii Wrocław. Reprezentował Dolny Śląsk podczas TNO w 2008 roku, po czym został powołany do reprezentacji Polski kadetów. Dziś uczy się i trenuje w Spale. O sobotnim meczu we Wrocławiu opowiada specjalnie dla portalu „DW”.

Michał Superlak / fot. SMS Spała

Do Wrocławia jechaliście skazywani na porażkę. Mało kto bowiem, dawał wam większe szansę na zwycięstwo w pojedynku z Gwardią. Stało się inaczej, co więc Twoim zdaniem miało decydujący wpływ na wynik meczu ?

MICHAŁ SUPERLAK: -Decydujący wpływ na nasze zwycięstwo miała wiara we własne umiejętności i końcowy sukces. Nie przejmowaliśmy się tym, że Gwardia jest bardziej doświadczonym i ogranym zespołem na ligowych parkietach.

 

W Twojej drużynie fantastycznie zagrał Łukasz Łapszyński, który był bardzo skuteczny w ataku i równie solidny w przyjęciu. Którego zawodnika Gwardii obawialiście się najbardziej oraz, który faktycznie napsuł wam najwięcej nerwów ?

MICHAŁ SUPERLAK: -Faktycznie, Łukasz zagrał świetny mecz, zarówno w ataku, jak i przyjęciu. Jadąc do Wrocławia nie znaliśmy do końca składu Gwardii, ale wiedzieliśmy, że aby z nimi wygrać musimy zagrać dobrze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.

 

Jakie plany na najbliższe tygodnie ?

MICHAŁ SUPERLAK: -W najbliższych tygodniach czekają nas ciężkie treningi i walka o kolejne punkty w drugiej lidze.

 

Dziękuje za rozmowę i życzę powodzenia.

MICHAŁ SUPERLAK: -Dziękuje również.

 

 

 

(Rozmawiał Mateusz Dziemidowicz)