Mikołaj Woubishet: Muszę o tym opowiedzieć

O spektaklu „Umwuka”, nowej produkcji Teatru Muzycznego Capitol rozmawiamy z jednym z pomysłodawców sztuki Mikołajem Woubishetem, który wystąpi nie tylko w roli na scenie, ale także pełni obowiązki asystenta reżysera. Premiera na Scenie Ciśnień – 5 czerwca 2014 roku.

*

Skąd pomysł na ten spektakl?

MIKOŁAJ WOUBISHET: – Odkąd zostałem aktorem, to myślałem o tym, jak w teatrze mógłbym opowiedzieć o Afryce. I idąc tym tropem właśnie pod tym kątem zacząłem czytać różne książki. Od „Jądra ciemności”, po historię niewolnictwa. Aż wpadł mi w ręce reportaż Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć”, który mnie poraził. Oczywiście słyszałem wcześniej o tamtych wydarzeniach. Ale wiedziałem mało… bardzo mało. Zorientowałem się, że tak naprawdę, większość moich znajomych wie mało bądź po prostu nic. Zdecydowałem, że muszę o tym opowiedzieć. Że, to dla mnie niezwykle ważne. Napisałem maila do Tochmana, spotkałem się z nim, a on okazał się bardzo przychylny i obiecał pomoc. Potem spotkałem się z Konradem Imielą, dyrektorem Teatru Muzycznego Capitol, którego również przekonałem, że jest sens opowiadać o ludobójstwie w Rwandzie i to w teatrze muzycznym. Nie było to wcale proste. W między czasie z Jankiem Naturskim przygotowaliśmy adaptację tekstu. On napisał piosenki, dopisał kilka scen. Z Jankiem znamy się jeszcze ze szkoły teatralnej. Był rok ode mnie wyżej. Współpracowaliśmy już razem przy „Murach Hebronu”. Wiedzieliśmy, że zabieramy się za ryzykowną rzecz. Nasze pomysły na na spektakl też są z gatunku odważnych. Wiedzieliśmy, że to może wyreżyserować tylko on albo ja… ale ja bardzo chciałem w tym grać. Więc robi to on… i słusznie Premiera z różnych względów przesunęła nam się równo o rok. Ale to też dobrze, bo mamy nową scenę i jesteśmy o rok mądrzejsi, a przy okazji wstrzelamy się w 20. rocznicę. tych wydarzeń.

Na scenie zagrasz razem z żoną, aktorką Teatru Arka, która na deskach Capitolu wystąpi gościnnie. 

– Moja żona – Agata musiała w tym zagrać, bo po pierwsze jest świetną aktorką, a po drugie tak przez ten czas wsiąknęła w temat, że nie było wyjścia. Ale jest to myślę dla nas obojga ogromna frajda spotkać się w pracy razem i to przy projekcie, który współtworzyliśmy właściwie od zapłodnienia.

Premierę na Scenie Ciśnień zaplanowano na 5 czerwca. Na razie próbujecie. Jaka panuje atmosfera, bo temat jest przecież niezwykle poważny.

– Na próbach oczywiście się ścieramy wszyscy… ale twórczo. Chcemy do tematu podejść osobiście. Zaryzykować nawet tezę, że jest nam wszystkim bardzo blisko do Rwandyjczyków. Odafrykańszczyć tę opowieść trochę. Pokazać, że przy pewnych niefortunnych zbiegach okoliczności, to my moglibyśmy chwycić za maczety.

My? Czyli kto?

– My w sensie aktorzy, my w sensie Polacy i my w sensie ludzie. Żeby wyzbyć się myślenia o mieszkańcach Afryki jako o ludziach z Trzeciego Świata. Żeby przestać patrzeć na tamte wydarzenia przez pryzmat odległości czy koloru skóry. Nie musimy się malować, żeby odegrać prawdziwie ich obecne problemy. Wystarczy je poczuć , utożsamić się z nimi, naprawdę je zrozumieć… Tak myślę i o to nienachalnie będziemy walczyć

Rozmawiał | Daniel E. Groszewski
Zdjęcie | arch. Mikołaja Woubisheta

*

O SZTUCE

„UMWUKA”

PREMIERA NA SCENIE CIŚNIEŃ 5 CZERWCA 2014

Scenariusz na podstawie książki Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć”
Teksty piosenek, reżyseria: JAN NATURSKI
Muzyka: GRZEGORZ MAZOŃ
Scenografia i kostiumy: ANNA CHADAJ
Ruch sceniczny: MACIEJ CIERZNIAK
Asystent reżysera: MIKOŁAJ WOUBISHET

Obsada:
MAŁGORZATA FIJAŁKOWSKA
ALICJA KALINOWSKA (gościnnie)
AGATA OBŁĄKOWSKA-WOUBISHET (gościnnie, Teatr Arka) 
BENOIT LE GROS (gościnnie)
ADRIAN KĄCA 
TOMASZ LESZCZYŃSKI
MIKOŁAJ WOUBISHET

*

Umwuka – słowo to w języku kinyarwanda ma dwa znaczenia. Jedno to duch, drugie – oddech. Z połączenia tych dwóch znaczeń powstał spektakl muzyczny o duchach zmarłych ludzi, opowiadany za pomocą oddechu ludzi na scenie, wypełniony rytmem i brzmieniem inspirowanym afrykańską muzyką etniczną.

„Umwuka” to historia oparta na motywach wstrząsających wydarzeń w Rwandzie z 1994 roku, gdzie w ciągu trzech miesięcy zamordowano prawie milion osób, przy całkowitej obojętności świata, w milczeniu przyglądającego się rwandyjskiej tragedii. Twórcy spektaklu opierają się na reportażu Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć”, opisującym tamte wydarzenia.

„Umwuka” opowiada o społeczeństwie małego kraju w sercu Afryki, którego mieszkańcy z plemienia Hutu, zmanipulowani przez media i władzę, pewnego dnia sięgnęli po maczety i poszli mordować swoich sąsiadów, Tutsi. Jak niewiele trzeba, by doprowadzić ludzi do tak głębokiej nienawiści? Jak daleko, a może – jak blisko nam do Rwandy? Czy możemy pozwolić sobie na komfort obojętności wobec tego dramatu?

Akcja spektaklu dzieje się w Kigali Memorial Center, miejscu pamięci, które powstało na grobach 250 tysięcy ofiar. Na scenie oglądamy kraj po masakrze – bliższy czasom dzisiejszym, pełen sierot, morderców i niedoszłych ofiar, które próbują odnaleźć się w codzienności, niosąc jednocześnie w sobie mroczną przeszłość.

*

PREMIERA: 5 czerwca (czwartek), godz. 19

Kolejne spektakle:
6.06. (piątek), godz. 19
7.06. (sobota), godz. 19
8.06. (niedziela), godz. 19
11.06. (środa), godz. 19
12.06. (czwartek), godz. 19

Bilety: 30 zł (normalny), 25 zł (ulgowy)