Darren Aronofsky, producent wykonawczy „Spheres”, za sprawą instagrama poinformował, że Millie Bobby Brown, bohaterka „Stranger Things”, została narratorem drugiego odcinka serialu. Premiera całego sezonu na festiwalu w Wenecji.

Mocną stroną produkcji jest (jak łatwo się domyślić) nie opowieść, a obraz, który obserwować można przez gogle wirtualnej rzeczywistości (jeśli takowe posiadamy). W serialu udamy się w interaktywną podróż śladami zdjęć wykonanych przez sondę kosmiczną Voyager 1 określaną mianem „Pale Blue Dot”.

Na serial składają się trzy odcinki. Dwa z nich zostały już zaprezentowane: epizod trzeci (narrator: Patti Smith) na Tribeca Film Festival oraz epizod pierwszy (narrator: Jessica Chastain), który można było zobaczyć na festiwalu Sundance. Całość po raz pierwszy obejrzymy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji w sekcji VR.

Premiera całej produkcji to także okazja, by po raz pierwszy zobaczyć epizod drugi, w którym w roli narratora usłyszymy Millie Bobby Brown. Choć jeśli mam być szczery, to żadna sensacja. Dużo ciekawiej w tej roli zapowiada się Patti Smith, jej niesamowity głos. Poniżej oryginalny wpis, w którym Aronofsky umieścił fragment odcinka z Brown:

Za reżyserię produkcji odpowiada Eliza McNitt. Darrena Aronofsky oraz Ari Handel pełnią rolę producentów wykonawczych. Po oficjalnej premierze na festiwalu w Wenecji, „Spheres” trafi na Oculus jesienią 2018, pytanie tylko, ilu z jego użytkowników będzie zainteresowanych produkcją, a ilu zainteresowanych nigdy tego nie zobaczy, bo nie posiada gogli. 

Mogłoby się wydawać, że kolejny projekt reżysera takich filmów jak „Requiem dla snu”, „Czarny łabędź”, czy „Źródło” będzie nie tylko ambitny, czy eksperymentalny, ale także dostępny dla szerszej publiczności, choć może reżysera zniechęciła prasa po premierze jego ostatniego obrazu „Mother!” który zebrał mieszane opinie. Nie będzie więc kina i krytyków, będą domowe Oculusy.


Autor: Patryk Wolny