Ostatnia z mundialowych grup – grupa C, w której także nie brakuje gwiazd światowego formatu. Z pewnością jest tu kilku pretendentów do medali. Czyją rywalizację obejrzymy?

Obok grupy B ta jest równie silna. Rywalizacja między tymi zespołami może okazać się naprawdę ciekawa. Faworytów do wyjścia z pierwszego miejsca jest co najmniej kilku.

Stany Zjednoczone

Absolutna czołówka w światowej siatkówce. Brązowi medaliście Igrzysk Olimpijskich z Rio de Janerio już podczas tegorocznej Ligi Narodów pokazali, że są w niesamowitej formie. Amerykanie trzykrotnie stawali na najwyższym stopniu olimpijskiego podium  (1984, 1988 i 2008 rok). Na mistrzostwach świata raz wywalczyli złoto w 1986 roku i raz brąz w 1994 roku. Do Włoch z pewnością jadą z medalowymi aspiracjami. Dużą siłą tej reprezentacji jest solidne przyjęcie i precyzyjna zagrywka. Największa gwiazda amerykańskiego zespołu – Matt Anderson, od 2012 roku gra w najlepszym klubie na świecie – Zenit Kazań. Atakujący może stanowić o ogromnej sile tej drużyny, rywale mogą mieć spory problem, żeby go zatrzymać.

Rosja

Jedna z najlepszych drużyn, od lat utrzymuje się w światowej czołówce. Aż cztery raz sięgnęła po olimpijskie złoto (1964, 1968, 1980 i 2012 rok). Na mistrzostwach świata obecna od zawsze, czyli od 1949 roku, kiedy po raz pierwszy rozegrano ten turniej w Czechosłowacji. Reprezentacja ta słynie przed wszystkim z ogromnej siły uderzeń, do niedawna nie było w jej grze zbędnej finezji. Z czasem zaczęło się to zmieniać. Dużą rolę w tej drużynie ogrywa dwóch znakomitych rozgrywających – Siergiej Grankin i Alexander Butko. Ci dwaj świetnie się uzupełniają i na pewno będą podstawą rosyjskiej drużyny podczas nadchodzących mistrzostw. W ataku królują Maksim Michaiłow i młody Dimitri Volkov. Jeśli będą w dobrej dyspozycji, ekipa Sbornej może być nie do zatrzymania.

Tunezja

Tunezyjczycy po raz dziesiąty zagrają na siatkarskim mundialu, jednak nigdy nie osiągnęli spektakularnych wyników. Nie powinni sprawić wielu kłopotów innym ekipom. Ich największe osiągnięcia sięgają granic afrykańskiego kontynentu. W mistrzostwach Afryki wywalczyli aż osiem złotych medali, na arenie światowej nie są jednak tak utytułowani.

Kamerun

Reprezentacja ta po raz pierwszy pojawiła się na mistrzostwach świata w 1990 roku. W tym roku będzie to ich trzeci występ. Podobnie jak Tunezyjczycy, największe sukcesy osiągają w turniejach kontynentalnych. Dwa razy zdobyli złoto mistrzostw Afryki – w 1989 i 2001 roku. Kameruńczycy mają małe szanse na wyjście z grupy, jednak dla tej drużyny sam udział w takim turnieju i zmierzenie się z najlepszymi jest sporą nagrodą.

Australia

Mimo że ta drużyna nie należy do  światowej czołówki, potrafi zrobić sporo zamieszania. Przekonali się o tym nawet nasi siatkarze podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku, przegrali z Australijczykami 1:3 w fazie grupowej i mocno skomplikowali sobie dalszą fazę turnieju. To pokazuje, że trzeba na nich uważać. W ataku grają bardzo silnie. Może udać im się wyjść z grupy z czwartego miejsca.

Serbia

Serbowie również są brani pod uwagę w medalowym rozdaniu. Dwa razy zdobyli medal igrzysk olimpijskich. Raz złoto w 2000 roku w Sydney i raz brąz 1996 w Atlancie. Tę reprezentację prowadzi niegdyś wybitny rozgrywający Nicola Grbić. W samym skaldzie nie brakuje gwiazd. Na środku siatki brylują Srecko Lisinac i Marco Podrascanin, a w przyjęciu Uros Kovacevic. Jeśli trafią z odpowiednią formą mogą okazać się naprawdę niebezpieczni dla rywali.

Szczegółowy terminarz grupy C:

12 września, środa:
14:00 Kamerun – Tunezja
17:00 Australia – Rosja
20:30 USA – Serbia

13 września, czwartek:
17:00 – USA – Australia
20:30 – Kamerun – Serbia

14 września, piątek:
17:00 Australia – Kamerun
20:30 Rosja – Tunezja

15 września, sobota:
17:00 Serbia – Tunezja
20:30 USA – Rosja

16 września, niedziela:
17:00 Kamerun – USA
20:30 Serbia – Australia

17 września, poniedziałek:
17:00 Rosja – Kamerun
20:30 Australia – Tunezja

18 września, wtorek:
17:00 USA – Tunezja
20:30 Serbia – Rosja


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Instagram