Aż 7:0 wygrali piłkarze Śląska w ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Chorwacji. W pojedynku ze słoweńskim NK Nafta cztery bramki zdobył Cristian Diaz, a po jednym trafieniu dołożyli Johan Voskamp, Mateusz Cetnarski i Rok Elsner.


Nafta Lendava – Śląsk Wrocław 0:7 (0:1)
Bramki:
Voskamp 26, Diaz 46, 51, 63, 76, Cetnarski 58, Elsner 90
Śląsk: Żukowski – Gancarczyk, Peroński, Spahić, Socha – Jezierski, Sztylka, Szuszkiewicz, Madej – Szewczuk, Voskamp. Od 30 min grali: Kelemen – Celeban, Pietrasiak, Wasiluk, Pawelec – Ćwielong, Elsner, Dudek, Cetnarski, Mila – Diaz.

W czwartkowym pojedynku trener Orest Lenczyk posłał do boju łącznie 22 zwodników. Pierwsza grupa przebywała na boisku przez zaledwie 30 minut. Wystarczyło to na zdobycie prowadzenia, kiedy centrę Tadeusza Sochy z lewego skrzydła na bramkę zamienił nowy nabytek Śląska Johan Voskamp. Niewiele brakowało, a w tym samym ustawieniu Śląsk zdobyłby drugiego gola, jednak silny strzał Tomasza Szewczuka bramkarz rywali z trudem przeniósł nad poprzeczką.

W 30 minucie w Śląsku wymieniono całą jedenastkę. Tuż przed przerwą Piotr Ćwielong został sfaulowany w polu karnym i sędzia odgwizdał jedenastkę. Do piłki podszedł Cristian Diaz, jednak fatalnie spudłował. Najwyraźniej podziałało to bardzo mobilizująco na Argentyńczyka, który zaledwie kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry przejął piłkę źle zagraną przez jednego z obronców i pokonał bramkarza Nafty. Nie było to ostatnie słowo Diaza w tym meczu. Pięć minut później Ćwielong świetnie dośrodkował z lewej strony w pole karne, a wchodzący z głębi pola Argentyńczyk ponownie zmusił golkipera rywali do kapitulacji.

Popis strzelecki Śląska trwał w najlepsze. W 58 minucie ponownie w roli architekta akcji wystąpił Ćwielong, który dostał crossową piłkę od Mateusza Cetnarskiego i popędził lewym skrzydłem, a następnie dośrodkował do Cetnarskiego, który potężnym uderzeniem pod poprzeczkę strzelił czwartą bramkę.

Nie było to ostatnie słowo wicemistrzów Polski. W 63 minucie Sebastian Mila podał do Diaza, który mimo asysty obrońcy po raz kolejny pokonał bramkarza Nafty. Argentyńczykowi było jednak mało i w 76 minucie ponownie zamienił dośrodkowanie Mili na swojego czwartego w tym meczu gola.

Swoich rodaków w ostatnich sekundach spotkania dobił Rok Elsner, który po podaniu Mili ładnie przymierzył z dystansu.

(slaskwroclaw.pl)