Młoda rozgrywająca nie zagra już w żółto-czerwonych barwach. Koszykarka odchodzi z wrocławskiego zespołu. Dostała zgodę na znalezienie nowego klubu.

Monika Naczk trafiła do Ślęzy przed rozpoczęciem sezonu. Była zawodniczka Ostrovii Ostrów Wlkp. przepracowała z zespołem cały okres przygotowawczy. Rozgrywająca wystąpiła jednak w zaledwie siedmiu spotkaniach. W ostatnich pięciu meczach aż trzy razy nie wyszła na parkiet, a w pozostałych dwóch spotkaniach spędziła na boisku łącznie nieco ponad 5 minut!

Cztery miesiące treningów i spotkań pokazały, że potrzebujemy nieco wszechstronniejszej opcji na pozycji rozgrywającej i takiej zawodniczki będziemy szukać. Nie chcieliśmy w związku z tym blokować Monice opcji grania i dostała zgodę na znalezienie sobie nowego klubu – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy Wrocław.

Zawodniczka otrzymała zgodę na znalezienie nowego klubu. W jej miejsce Ślęza zakontraktowała nową koszykarkę, której nazwisko nie jest jeszcze znane.

Chciałabym podziękować całemu klubowi Ślęza Wrocław za współpracę, a także kibicom z Wrocławia. Na każdym meczu tworzycie niesamowitą atmosferę bez względu na wynik na tablicy i przebieg spotkania. Zawsze dajecie zawodniczkom niesamowitą energię i jesteście z zespołem. Dlatego jeszcze raz dziękuję za ten czas i do zobaczenia – mówi Monika Naczk.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ślęza Wrocław