- REKLAMA -

Wrocławski Teatr Lalek zaprasza na drugą już  w tym sezonie premierę dla dorosłych. „Moskwin” Jarosława Murawskiego w reżyserii Leny Frankiewicz na Scenie Kameralnej WTL-u 5 października. 

Studium samotności rosyjskiego uczonego, który nigdy nie był w związku z kobietą i nie mógł zostać ojcem – to tylko część prawdy o spektaklu Leny FrankiewiczJarosława Murawskiego i Tomasza Maśląkowskiego. Twórcy chcą opowiedzieć jednak nieco więcej. Zabierają widza na wizję lokalną do mieszkania Anatolija Moskwina – poligloty, znawcy kultury celtyckiej. Ale czy tylko do mieszkania czy też do jego głowy?

 – Pokazujemy widzowi działania naszego bohatera trochę w formie rytuału ponieważ on był znawcą kultury celtyckiej, interesował się obrzędami Jakutów, szamanów syberyjskich – opowiada Lena Frankiewicz. – Spektakl więc ma dwie płaszczyzny, które na początku nam się trochę ścierały, bo z jednej strony mamy to mieszanie i znaleziska policji, a z drugiej próbę wejścia do jego głowy. Założeniem jest opowiedzenie o ogromnej samotności człowieka – dodaje Lena Frankiewicz.

 

W roli głównej i jedynej Tomasz Maśląkowski, który przy użyciu lalek rozmiaru kilkuletnich dzieci tworzy mroczne i przerażające domowe ognisko.

– Zastajemy Anatolija w domu wielobarwnym i kolorowym, wśród ogromnego księgozbioru, bo to uczony, wykładowca akademicki, lingwista – mówi Tomasz Maśląkowski. I w tym domu, w którym on mieszkał razem z mamą i tatą, rosyjska milicja odnajduje dwadzieścia sześć bądź dwadzieścia osiem zmumifikowanych ciał dzieci. My tutaj staramy się stworzyć teatralną przestrzeń, po to by coś zrozumieć. W tej wizji lokalnej chcieliśmy by widz był bardzo blisko wszystkiego w tym moskwinowym mieszkaniu i mógł  wejrzeć w całą jego rzeczywistość.

 

Rosyjskie media dość oszczędnie informowały o tej przedziwnej sprawie. Dziś wiadomo tyle, że po zatrzymaniu na cmentarzu z torbą ludzkich kości został oskarżony, osądzony, odsiedział wyrok i wyszedł na wolność. Wrócił do tego samego mieszkania.

Makabrycznej historii towarzyszy muzyka w wykonaniu Barbary Wilińskiej. Multiinstrumentalistka zajmuje się archaicznymi technikami śpiewu, wykonuje polskie i słowiańskie pieśni oraz improwizacje wokalne. Podczas spektaklu zagra na kalimbie i zaśpiewa kołysanki o kilkudziesięciu zwrotkach.

 

Spektakl powstał we współpracy z Festiwalem Teatru Dokumentalnego i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-fiction.

Premiera 5 października 2018

Scena Kameralna WTL

REŻYSERIA Lena Frankiewicz
TEKST Jarosław Murawski
MUZYKA Kamil Pater, Barbara Wilińska
SCENOGRAFIA Mirek Kaczmarek
CHOREOGRAFIA Filip Szatarski
OBSADA Tomasz Maśląkowski
MUZYKA NA ŻYWO Barbara Wilińska


Autorka: Sabina Misakiewicz