Główne źródło wizerunkowych kłopotów EA oraz najnowszego Battlefronta? Oczywiście lootboksy, które są dokładnie badane przez rządy wielu państw pod kątem hazardu. Przed szereg wyszedł młodziutki stan Hawaje, który przygotował już pakiet odpowiednich ustaw.

Te mają między innymi wprowadzić zakaz sprzedaży gier z takimi mechanizmami osobom niepełnoletnim (w Stanach jest to wiek 21 lat). Ponadto pudełka z takimi grami mają być odpowiednio oznaczone. Samo oznaczenie ma wyraźnie przestrzegać przed zakupem, ponieważ elementy hazardu mogą uzależniać. Chris Lee, senator stanu Hawaje zaznacza, że sam grał w gry, kiedy dorastał. Obecnie jednak widzi w nich niebezpieczne dla młodych ludzi maszynki do zarabiania pieniędzy przez wielkie growe koncerny.

Osobiście zastanawia mnie jedno: czemu dopiero teraz problem tak bardzo nabrał skali? Przecież w Counter Strike: Global Offensive też są skrzynki, a filmiki z youtuberami wydającymi nawet i 20 tysięcy dolarów na otwieranie kolejnych w nadziei na lepszą skórkę do broni biły rekordy popularności.


Autor: Patryk Rudnicki

Zdjęcie: screen, youtube.com