ZABAWA: Na klocki LEGO przez internet

Bez wątpienia na to wydarzenie czeka we Wrocławiu wielu miłośników magicznych klocków LEGO. Ja już tam byłem. Zdjęcie sobie zrobiłem, Titanica zobaczyłem i kolejką się pobawiłem.

Z niecierpliwością oczekiwałem na moment zakończenia spotkania medialnego i możliwość zweryfikowania moich oczekiwań względem wystawy. Było interesująco. Szczególnie dla fanów Star Wars. Statek, przy którym dałem się złapać w obiektyw Miłoszowi Polochowi był projektowany i budowany przez rok. Największą atrakcją jest oczywiście Titanic, który został zbudowany w skali 1:25. Na jego wykonanie zużyto pół miliona klocków, których wartość ma wynosić ponad 200 tysięcy złotych. Ten kolos ma 11 metrów długości i 3 metry wysokości. Przywieziono go do nas w pięciu częściach, bo nad jego powstaniem pracowało kilkadziesiąt osób, więc nie ma możliwości, żeby w każdym mieście składać go na nowo. Naprawdę robi ogromne wrażenie. Dodatkowo można też nieco się o nim dowiedzieć, dzięki ustawionym obok dwóch platformom, czy raczej platforemką informacyjnym z podłączonymi słuchawkami. Dobry pomysł, choć wąż atakujący nas na ruch ręki, czy pociąg okrążający miasto dały mi więcej frajdy. Uśmiałem się przy Muminkach. Jakżeby inaczej. PESEL zobowiązuje.

Nasze dzieci powinny być zadowolone, choć część tej ekspozycji, lub bardzo podobnej, mogły widzieć już wcześniej. Oprócz zobaczenia postaci popkultury, które znają, będą też mogły podziwiać choćby znane budowle i przy okazji się czegoś dowiedzieć. Mamy więc naukę przez zabawę.

Wystawa będzie trwała od soboty – 7 listopada aż do 7 lutego. Wnoszę, że szczególnie w pierwszym etapie będzie cieszyła się sporą popularnością… a to wróży spore kolejki do kasy. Dlatego warto dokonać zakupu przez internet (www.wystawaklockow.pl). To oszczędzi sporo niepotrzebnych nerwów nam i naszym dzieciom. Acha, te młodsze warto przed wyjściem na wystawę zmierzyć. Maluchy poniżej 95 cm wchodzą za darmo.

Bawcie się dobrze!

Autor | Daniel E. Groszewski

Zdjęcie | Miłosz Poloch

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułANTYKABARET: Komisarz Kocot nadchodzi
Następny artykułEwelina Zambrzycka-Kościelnicka: Kultowo i w odcinkach
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.