Już za trzy miesiące we Wrocławiu rozpocznie się kolejna, piąta odsłona festiwalu MIASTOmovie. Impreza – program której łączy w sobie pokazy filmowe, dyskusje i spotkania z ekspertami oraz działania artystyczne – potrwa od 17 do 22 października. Głównym tematem tej edycji będzie sąsiedztwo. 

Organizowane przez Wrocławską Fundację Filmową od 2014 roku MIASTOmovie jest jedynym w Polsce przeglądem kina przyglądającego się architekturze, urbanistyce i szeroko rozumianej problematyce miejskiej. Filmy (nierzadko pokazywane w naszym kraju po raz pierwszy tytuły z całego świata) stanowią punkt wyjścia do dyskusji o różnych aspektach życia miasta i zgłębiającej miejskość sceny artystycznej. Podczas poprzednich edycji zaproszeni goście rozmawiali z publicznością m.in. na temat gentryfikacji, wyzwań współczesnego mieszkalnictwa, miejskiej estetyki czy roli rzeki w życiu miasta. W związku z wyraźnym renesansem koncepcji życia w małej wspólnocie podczas nadchodzącego MIASTOmovie przyjrzymy się różnym wymiarom i aspektom sąsiedztwa – wprowadzają w motyw przewodni 5. edycji festiwalu organizatorzy. – Dziś to hasła „społeczności lokalnej”, „budowania relacji dobrosąsiedzkich” czy „sąsiedzkiego sieciowania” nadają ton dyskusji o współczesnym, dobrym mieście.
Sąsiedztwo to wartość, ale i wyzwanie, źródło napięć oraz przyczyna kompromisów. MIASTOmovie temat ten traktuje szeroko: od relacji w obrębie jednego bloku czy kamienicy, przez to samo osiedle, po współtworzenie jednego organizmu miejskiego. Od harmonii społecznej, opartej na osobistej znajomości i bezpośrednich kontaktach, po opresję małej społeczności, w której człowiek myli się tylko raz. W przeprowadzeniu krytycznej refleksji pomogą również doświadczenia okalających Polskę krajów połączonych postsocjalistycznym dziedzictwem, odbijającym się na codzienności Czechów, Słowaków, Węgrów czy Niemców.
Zwiastun filmu „Desert Coffee” 

Filmem otwarcia 5. edycji MIASTOmovie będzie „Desert Coffee” autorstwa wychowanego w Szwecji polskiego reżysera Mikaela Lypińskiego. W Kalifornii, na pustyni Sonora, znajduje się „dzikie” miasteczko Slab City. Zamieszkują go uciekinierzy z „amerykańskiego snu”: są w różnym wieku, przywieźli ze sobą różne historie, ale wszyscy wybrali wolność, nawet za cenę najbardziej podstawowych wygód. W życie nieformalnego osiedla wprowadza nas Rob – właściciel prowizorycznej kafejki internetowej (jedynego tu zelektryfikowanego miejsca), serwującej „najlepszą kawę w okolicy”. Czy Slab City to realizacja utopii o sąsiedztwie idealnym czy może przeciwnie – ucieczka przed presją, jaką nakładają na nas społeczności, w których mieszkamy?