Netflix narzeka: stracone pieniądze przez afery Spacey’a

W opublikowanym oświadczeniu amerykański gigant streamingowy wskazuje, że na skasowanych projektach stracił aż 39 milionów dolarów. Przy tak ogromnym budżecie na rok 2018 (8 miliardów dolarów) wspomniana kwota wydaje się błahostką, jednak czy na pewno?Nie wiadomo w ilu projektach dokładnie Kevin Spacey miał się pojawić. W dodatku jak podaje CNN serial „House of Cards” miał zostać skasowany już wcześniej, zanim afery związane wypłynęły na światło dzienne afery dotyczące jego głównej gwiazdy.

Drugi projekt, o którym wiadomo, a na którego wpłynęły poczynania Spacey’a to obraz „Gore”, który został ostatecznie skasowany. Film znajdował się już w bardzo zaawansowanej fazie post-produkcji. Ridley Scott w podobnej sytuacji zdecydował się na dodatkowe dni na planie i zastąpienie niepożądanego aktora innym (Christopher Plummer).

Problem w tym, że we „Wszystkich pieniądzach świata” Kevin Spacey miał do zagrania rolę drugoplanową, w filmie opowiadającym o życiu Gore’a Vidala wcielał się w głównego bohatera. Całkiem możliwe, że scen w których się pojawiał było po prostu za dużo. 

Na biednego nie padło, choć zgodnie ze słowami CNN Netflix nie spodziewał się tak wysokich kosztów, co udowadnia, że nikt nie był przygotowany na falę skandali, które ostatnimi tygodniami przetoczyły się przez Hollywood. Jednak afery, aferami – sprawiedliwości musi stać się zadość, jednak co z nami widzami?


Autor: Patryk Wolny