O KSW 15 i żużlowym pojedynku Hampel – Gollob MyWojownicy.com rozmawiają z jednym z najlepszych polskich wojowników Mariuszem Cieślińskim. KSW 15 odbędzie się w sobotę 19 marca na warszawskim Torwarze. Transmisja w Polsacie i IPLA.

MyWojownicy.com: Jakie będzie piętnaste KSW?

Mariusz Cieśliński

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Najlepsze pod względem sportowym. Widać, że nie ma na nim pudelkowych wydarzeń. Organizatorzy skupili się na sporcie to jest In plus. To będzie KSW jakiego chcieliśmy i jakie z radością będzie się oglądać. Z racji nazwisk, które biorą udział. Rameau Thierry Sokoudjou i James Irvin to naprawdę dobrzy zawodnicy, więc walki z ich udziałem powinny być widowiskiem. Tym bardziej że za przeciwników będę mieli Jana Błachowicza i Mamenda Khalidova. Ta dwójka już robi wrażenie w Europie. To będzie papierek lakmusowy. Jak chcą się rozwijać i zarabiać większe pieniądze, to trzeba pojechać do USA, bo tam są największe [Cieśliński właśnie w Nowym Jorku na gali „Best of the Best” wywalczył tytuł zawodowego mistrza świata w tajskim boksie. Na Manhattanie jednogłośnie pokonał na punkty legendarnego Tajlandczyka Faphimai’ego Bunkerda – przyp. red]. Dwie ostatnie walki KSW 15 pokażą, w którym miejscu są nasi zawodnicy. To jest bardzo wysoko postawiona poprzeczka. Obaj powinni sobie poradzić. Tym bardziej że zastanawiająca jest forma Irvinga, który w grudniu zdaje się, że przegrał, a na walkę z Mamedem zdecydował się na tydzień przed galą, więc albo przyjeżdża po prostu zarobić pieniądze, albo tak mocno się czuje, że jest w stanie popsuć organizatorom imprezę i pokonać Mameda.

MyWojownicy.com: W udzielonym wywiadzie Irvin twierdzi, że tak jak Mamed lubi walczyć w stójce i walka zakończy się właśnie w stójce. Nie zejdą do parteru?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Obserwowałem walki Mameda. Dużo poluje na pojedyncze ciosy. Jednak na Irvina coś z repertuaru jego nieszablonowych technik to może być mało. Zawodnicy z UFC potrafią walczyć, są niesamowicie przygotowani pod względem motorycznym i wydolnościowym. Nie wiadomo jedynie jak Irvin będzie czuł się w ringu. Jako weteran UFC doskonale radzi sobie w oktagonie. Ring może być dla niego czymś nowym.

MyWojownicy.com: Irvin twierdzi też, że KSW to najlepsza federacja w Europie. Podzielasz jego zdanie, czy to może kokieteria?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Trudno tu szukać lidera. Mamy w Europie także dobrą federację rosyjską M-1 Global. Tych organizacji jest masa. KSW na pewno jest najlepszą w Polsce. Działają wzorcowo, ale żeby być najlepszym w Europie to trzeba patrzeć z kim się spotykają zawodnicy w ringu. Teraz ściągnęli Irvina i Sokoudjou. To są nazwiska. Zobaczymy, w którym miejscu sportowym są nasi zawodnicy. Co do wypowiedzi Irvina to o KSW pewnie dowiedział się jak zakontraktował walkę.

MyWojownicy.com: Do KSW trafiają zawodnicy, którzy mają już jakiś dorobek i nazwiska. Dlaczego decydują się na przejście i zaczynanie od początku, jak chociażby Antek Chmielewski czy Janek Błachowicz?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – O Chmielewskim to ja wcześniej wiedziałem jedynie, że był w judo. Tak naprawdę dopiero KSW dało mu popularność. Gale lecą na Polsacie, w Internecie już po chwili można obejrzeć powtórki. Jak zawodnicy dają dobre walki to stają się ulubieńcami kibiców, a jak kiepskie to ich nazwiska nie przyciągają.

MyWojownicy.com: Błachowicza czeka teraz chyba najtrudniejsza walka w życiu?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Kameruńczyk Rameau Thierry Sokoudjou nazywany jest „Afrykańskim zabójcą”. To kawał zawodnika, który ma ogromne doświadczenie. On miał w USA masę sparingpartnerów, a pamiętajmy, że to właśnie w Ameryce ten sport się stworzył. U nas chłopaki uczyli się na sobie. Metodą prób i błędów. Byłem z Jankiem na zgrupowaniu w Zakopanem. Widać, że jest mocny, ma dobrą kondycję i co ważne jest uniwersalny. Jeśli chodzi o wynik, to w tym pojedynku sprawa jest otwarta – ring jest kwadratowy dla jednego i drugiego. Wierzę, że sobie poradzi, bo jeśli chce się rozwijać musi swojej szansy szukać za oceanem. Pokonanie Sokoudjou byłoby dobrym początkiem.

MyWojownicy.com: Do KSW trafiają też doświadczeni zawodnicy. Debiutantem w sobotę będzie Marcin Różalski z Płocka, który do młodzieńców już nie należy. Przez lata walczył w krajach byłego ZSRR, bo tam były o wiele większe pieniądze niż w Polsce. Maciej Kawulski i Martin Lewandowski namówili go na KSW wysokim kontraktem?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Tajemnicą jest za ile walczy. Nie wiadomo też na ile walk podpisano umowę. Mnie się wydaje, że jego pierwszy przeciwnik nie jest orłem. [Marcin Barkiewicz – przyp. red.] Na początek jest wystarczający. Nie wiem jak wygląda partner u „Różala”, bo on zawsze trenował stójkę. Podejrzewam, że nie będzie dążył do parteru, ale na pewno jest faworytem. Mnie się wydaje, że fajna mogłaby być walka Różalskiego z Łukaszem Jaroszem.

MyWojownicy.com: Ciebie nigdy nie ciągnęło, żeby powalczyć w MMA?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Raz było blisko. Dwa lata temu miałem walczyć z Kidem Yamamoto. Zacząłem nawet trenować parter. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Często trenuję z zawodnikami MMA. Traktuję to jako uzupełnienie do walki w stójce. Na zgrupowaniu w Zakopanem przez tydzień oglądałem je z bliska, trenując regularnie. Spodobało mi się to, ale z drugiej strony ja mam już swoje lata.

 

 

DZIAŁ SPONSOROWANY PRZEZ SERWIS:       MyWojownicy.com

WEJDŹ I ZOBACZ! ZNAJDŹ W SOBIE WOJOWNIKA… DOŁĄCZ DO NAJLEPSZYCH!

 

 

Czegoś ci zabraknie w sobotę na gali KSW?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Materla miał walczył z Kułakiem. Czekałem kto wygra i wreszcie rozstrzygnie na swoją korzyść ten pojedynek. Szkoda. Za to z przyjemnością popatrzę na pojedynek Niko Puhakka z Maciejem Górskim. Rywal Polaka wygląda na zakapiora i może sprawić niespodziankę. Ciekawy jestem też debiutu „Różala”, no i oczywiście dwóch ostatnich walk gali.

A jak sportowo zapowiada się dla Ciebie ten rok?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Drugą część roku mam już zaplanowaną i to dość intensywnie. W najbliższym czasie będę walczył w Dzierżoniowie. 2 kwietnia wystąpię na gali organizowanej przez Piotrka Wilczewskiego. To będzie gala bokserska plus jedna walka w kickboxingu. Później czeka mnie jeszcze wyjazd na targi. To takie zobowiązanie wobec mojego sponsora.

Nie mówisz nic o żużlu. Czyżbyś zakończył współpracę z wicemistrzem świata Jarkiem Hampelem?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Dalej współpracujemy. Myślę, że w ubiegłym roku nikt się nie spodziewał, że Jarek będzie drugi. Ta rywalizacja z Tomaszem Gollobem napędzała ich obu. Teraz dołączy do nich Janusz Kołodziej i to będzie jeszcze lepiej wyglądało.

Zdetronizujecie Golloba?

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI: – Ciężko powiedzieć. Tomek to jest Tomek. Ciężko mówić o detronizacji. Na pewno będzie się dążyło ku temu. Metodą małych kroczków będziemy starali się zdobywać jak najwięcej. Sezon jest długi i trzeba być regularnym, żeby na koniec udało się Tomka zdetronizować. To sport i każde zawody to inny rozdział. Właściwie to nie rozdział, to inna książka do przeczytania.

 

MARIUSZ CIEŚLIŃSKI – to jeden z najbardziej doświadczonych polskich zawodników. Specjalista od kickboxingu i tajskiego boksu. W tej drugiej dyscyplinie na nowojorskiej gali „Best of the Best” wywalczył w 2005 roku tytuł zawodowego mistrza świata w tajskim boksie. Wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy w boksie, fullcontacie, kickboxingu lowkicku, tajskim boksie i savate. Do tej pory stoczył blisko 300 walk. Uczy też innych. Przez lata był drugim trenerem żużlowców Atlasu Wrocław, gdy ci zdobywali medale mistrzostw Polski. W ubiegłym roku przyczynił się do wywalczenia przez Jarosława Hampela srebrnego medalu mistrzostw świata na żużlu. Zwyciężył wtedy Tomasz Gollob.

 

KSW 15 – KOLEJNOŚĆ WALK


Pojedynek nr 1: Aslambek Saidov – Ruben Crawford

Pojedynek nr 2: Marcin Różalski – Marcin Bartkiewicz

Pojedynek nr 3: Michał Materla – Gregory Babene

Pojedynek nr 4: Antoni Chmielewski – James Zikic

Pojedynek nr 5: Karol Bedorf – Rogent Llorent

Pojedynek nr 6: Łukasz Jurkowski – Toni Valtonen

Pojedynek nr 7: Maciej Górski – Niko Puhakka

Pojedynek nr 8: Jan Błachowicz – Thierry Sokoudjou

Pojedynek nr 9: Mamed Khalidov – James Irvin

 

DZIAŁ SPONSOROWANY PRZEZ SERWIS:       MyWojownicy.com

WEJDŹ I ZOBACZ! ZNAJDŹ W SOBIE WOJOWNIKA… DOŁĄCZ DO NAJLEPSZYCH!