Nie żyje Andrzej Wajda

Reżyser zmarł wieczorem, w niedzielę 9 października 2016 roku. Miał 90 lat.

Zdobywca Oscara za całokształt twórczości wyrył się w naszej pamięci jak reżyser m.in. „Kanału”, „Popiołu i diamentu”, „Popiołów”, „Wesela”, „Ziemi obiecanej”, „Człowieka z żelaza”, „Człowieka z marmuru”, „Korczaka”, „Pana Tadeusza” czy „Katynia”. Ostatni jego film – „Powidoki” oficjalną premierę będzie miał w styczniu 2017 roku, ale już teraz wiadomo, że będzie polskim kandydatem do Oscara.

Najnowszy film Wajdy opowiada o malarzu Władysławie Strzemińskim (Bogusław Linda), który systematycznie był niszczony przez władzę (w latach 1948-52) za sprzeciwianie się doktrynie socrealizmu.

Andrzej Wajda oprócz Oscary miał w swoim dorobku m.in. Złotego Lwa, Złotego Niedźwiedzia i Złotą Palmę. Był odznaczony Orderem Orła Białego i Honorowym Obywatelem wielu miast, w tym Wrocławia.

 


Poniżej wspomnienie Roberta Jarocińskiego…
z piątku (7 października)

 

Autor | Daniel E. Groszewski

  • Zdjęcie | Filmoteka Narodowa
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Dziewczyna z pociągu” [RECENZJA]
Następny artykułORIENTUJ SIĘ: Uniwersalny tłumacz w twoim uchu
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.