- REKLAMA -

Śląsk Wrocław w ostatnim meczu u siebie pewnie pokonał  Piasta Gliwice 3:1. Wrocławianie nie odpuszczali, a przyjezdni nie radzili sobie z dobrą dyspozycja Jakuba Słowika w bramce. Przed nimi ostatnie spotkanie w tym sezonie z Arką Gdynia w sobotę – 19 maja.

W ostatnim meczu na stadionie Wrocław w tym sezonie zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego nie odpuścili. Mimo pewnego utrzymania w Ekstraklasie gospodarze zapewnili kibicom ciekawe widowisko na pożegnanie tych rozgrywek.

Przełamanie Picha

Śląsk pierwszą akcję zbudował w 3. minucie po rzucie rożnym swoją szansę w polu karnym miła Piotr Celeban, ale jego główka nie była na tyle skuteczna żeby pokonać stojącego w bramce Jakuba Szmatuła. Obie drużyny stwarzały sobie sytuację bramkowe, jednak żadne nie były wystarczająco dobre by zmienić wynik. Po raz kolejny w wyjściowej jedenastce pojawił się młody wychowanek śląskiej akademii piłkarskiej – Maciej Pałaszewski, który prezentował dobrą formę na boisku. Spotkanie było bardzo wyrównane, oba zespoły nie zwalniały tempa, cały czas konstruując ciekawe akcję w ofensywie. W połowie pierwszej części spotkania to zagrożony spadkiem Piast zaczął bardziej walczyć o kolejne akcje. Zawodnicy Waldemara Fornalika kilka razy zagrozili bramce Jakuba Słowika, ale ten nie zawiódł. W 27. minucie boisko opuścił kontuzjowany Jakub Kosecki, wtedy pojawiła się wątpliwość w kwestii prowadzenia wrocławskiej ofensywy. Kosecki w ostatnich meczach wiódł prym w ataku Wojskowych, w tym spotkaniu zastąpił go Daniel Łuczak. Jednak te wątpliwości szybko zostały rozwiane, już w 30 . minucie do bramki Piasta trafił Robert Pich. Śląsk prowadził w spotkaniu 1:0. Jak się okazało wrocławianie czuli niedosyt po bramce Picha, w 42. minucie pięknym strzałem popisał się Marcin Robak po asyście świeżego na boisku Łuczaka. Po pierwszej połowie Śląsk prowadził 2:0.

Niezawodny Słowik we wrocławskiej bramce

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze, od razu ruszyli na bramkę Szmatuły. Już na początku mieli kilka okazji do podwyższenia przewagi. W drużynie Piasta działo się niewiele. Starali się gonić wynik, ale wrocławska defensywa była dla nich zbyt mocna. W połowie drugiej części spotkania gra się nieco rozluźniła, oba zespołu zwolniły tempo. Pojawili się rezerwowi zawodnicy, którzy zmienili wyjściowy skład. W 66. minucie nastąpił przełom, kontaktowego gola strzelił Sasa Zivec. Przyjezdnym udało się trochę dogonić gospodarzy, na tablicy widniał wynik 2:1 dla WKS-u. Po tej bramce Piast wyraźnie nabrał wiatru w żagle, zaczął walczyć o każdą piłkę, czego nie można było powiedzieć o ich wcześniejszej grze. W bramce Śląska cały czas aktywny był Słowik. W 72. minucie pojawił się Arkadiusz Piech, który zmienił strzelca drugiego gola – Robaka. Ostatnie dziesięć  minut opierało się głownie na grze w środku pola, żadna z ekip nie zagrażała bramce rywala na tyle by wyglądało to groźnie. Przełom nastąpił w 86. minucie, a wszystko znów za sprawą Picha, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i strzelił swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Do ostatniej minuty piłkarze Śląska dbali o wynik, za to drużyna Piasta mentalnie zeszła z boiska jeszcze przed końcowym gwizdkiem.


Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice: 

-Przez długi czas to my stwarzaliśmy sytuację, ale to Śląsk był skuteczny. Na pewno nasza sytuacja nie pomaga, presja jest duża i rozprasza zawodników. Nasza gra napawa optymizmem, musimy wygrać ostatnie spotkanie i utrzymać się w Ekstraklasie.

Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław:

-Podzieliłbym mecz na dwie fazy. Pierwsza połowa była ładna, strzeliliśmy dwie bramki, w drugiej trochę za bardzo oddaliśmy inicjatywę przeciwnikowi. Ale jestem zadowolony z całego obrazu gry i teraz skupiamy się na Arce.


Śląsk Wrocław – Piast Gliwice  (2:0)

1:0  (30′ Robert Pich)
2:0 (42′ Marcin Robak)
2:1 (66′ Sasa Zivec)
3:1 (86′ Robert Pich)

Żółte Kartki: 47′ Mikkel Kirkeskov Andersen,

Sędzia: Tomasz Musiał

Śląsk Wrocław: Słowik, Dankowski, Tarasovs, Celeban (K), Cholewiak, Rieder, Pałaszewski (64′ Srnić), Kosecki (29′ Łuczak), Vacek, Pich, Robak (72′ Piech)

Piast Gliwice: Szmatuła, Konczkowski, Kirkeskov Andersen ( 75′ Vassilev), Czerwiński, Sedlar, Pietrowski, Szczepaniak, Zivec, Bukata (85′ Angielski), Papadopulos, Badia (K) (53’Mak)


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Galeria: Wojciech Węgiel