Nowa rubryka na naszych łamach. W każdy piątek będzie my prezentowali ważkie tematy przygotowane przez naszego specjalistę ds. nieruchomości – Marcina Wypycha. Dzisiaj temat dotyczący kredytów, gdy jesteśmy zatrudnieni na tzw. umowy śmieciowe.

Czy pracując w oparciu o umowę zlecenia lub umowę o dzieło można myśleć o zaciągnięciu kredytu mieszkaniowego? Ponieważ w Polsce takie formy zatrudnienia są stosunkowo popularne, z tym pytaniem boryka się u nas wiele osób. Na szczęście odpowiedź jest twierdząca: Owszem, jest to możliwe. Niemal wszystkie banki udzielające kredytów mieszkaniowych akceptują umowy zlecenia i o dzieło. Jednak traktują je bardziej rygorystycznie niż umowy o pracę.

Minimum sześć miesięcy w oparciu o ten sam rodzaj umowy

W przypadku umowy o pracę sporo banków przyjmie dochód osoby, która jest zatrudniona dopiero od trzech miesięcy. Przy umowach zlecenia i o dzieło na palcach jednej ręki można policzyć banki, które rozpatrzą dochody osób zatrudnionych od sześciu miesięcy. O krótszym okresie nie ma mowy poza pewnymi, indywidualnymi przypadkami. Zdecydowana większość kredytodawców wymaga jednak dwunastomiesięcznego okresu pracy dla tego typu zatrudnienia.

Stabilność zatrudnienia kluczową sprawą

Dla banków kluczowe jest, żeby umowa, której minimalny okres opisano powyżej, była zawarta z tym samym pracodawcą. Wyjątkiem może być zmiana pracodawcy w ramach tej samej grupy kapitałowej. Tzw. Freelancerzy, którzy świadczą swoje usługi, realizując zlecenia dla różnych podmiotów, również mogą liczyć na indywidualne potraktowanie przez banki i przyjęcie ich dochodu. Jednak niektóre instytucje przyjmą umowy z ograniczoną liczbą zleceniodawców (np. trzech). Przerwy w umowach lub wypłatach będą postrzegane przez banki negatywnie. Jednak nie zawsze oznacza to, że wykluczają nas z listy potencjalnych kredytobiorców. W takich sytuacjach ważne jest odpowiednie skompletowanie dokumentów i umiejętne opisanie sytuacji w banku. Dzięki temu analityk rozpatrujący sprawę będzie patrzył na nas przychylniejszym wzrokiem.

Odpowiedni okres „w przód”

W procesie analizy ważne jest, żeby umowa, z której osiągamy dochody była podpisana na odpowiedni okres „w przód”. Najczęściej banki wymagają sześciu lub dwunastu miesięcy trwania umowy zlecenia/o dzieło od dnia złożenia wniosku. Na szczęście istnieją wyjątki również od tej reguły. Pierwszym z nich są freelancerzy, opisani powyżej. Drugi dotyczy umów, które są zawierane regularnie z tym samym pracodawcą. Na przykład osoba, która co miesiąc podpisuje nową umowę zlecenia z tą samą firmą i robi to bez przerwy od minimum sześciu miesięcy, może liczyć na kredyt.

Dochód w niepełnej wysokości lub jako źródło dodatkowe

Przy wyborze banków, do których będziemy składać wnioski z dochodami z umowy zlecenia lub umowy o dzieło trzeba wziąć pod uwagę fakt, że niektóre instytucje przyjmą określony ułamek dochodów z tych źródeł. Oznacza to, że zarabiając np. 3000 zł netto niektóre banki uwzględnią 50% lub 80% tej wysokości, czyli 1500 lub 2400 zł. Ma to duży wpływ na zdolność kredytową.

Równie duże znaczenie ma fakt, że niektóre banki uwzględnią dochód z umowy zlecenia lub o dzieło tylko w sytuacji, gdy będzie on dochodem dodatkowym, natomiast głównym źródłem dochodów kredytobiorcy będzie umowa o pracę, działalność gospodarcza lub inne.

Na szczęście banków, które przyjmują 100% dochodów z opisywanych umów oraz niewymagających innych źródeł jest o wiele więcej, niż tych, które zostały opisane w poprzednich akapitach.

Komplet dokumentów

Osoby, które zarabiając w oparciu o umowę zlecenie lub umowę o dzieło, chcą zaciągnąć kredyt mieszkaniowy, muszą przyłożyć się do kompletowania dokumentów. Banki z pewnością będą chciały zobaczyć aktualne a czasami poprzednie umowy. W przypadku dochodów wypłacanych gotówką a nie na konto w banku, niezbędne będą rachunki do tych umów.

Podsumowując, umowy o dzieło i zlecenia dają możliwość zaciągnięcia kredytu na zakup mieszkania. Jednak są one traktowane bardziej rygorystycznie niż umowa o pracę. Poszczególne banki podchodzą do tego tematu inaczej, dlatego ważne jest, żeby przed złożeniem wniosków sprawdzić wiele aspektów, które będą miały wpływ na pozytywną decyzję o przyznaniu kredytu.

Autor | Marcin Wypych

*

Marcin Wypych udziela w piątki wsparcia.
Każdy, kto chciałby się poradzić, może zadzwonić pod numer telefonu: 664 435 513 (koszt wg stawek operatora).

Pytania do naszego eksperta można przesyłać za pomocą naszego formularza kontaktowego.