Piłkarze ręczni WKS Śląsk Handball Team wracają do gry po roku nieistnienia we Wrocławiu męskiej piłki ręcznej. Powrót na szczyt rozpoczynają od II ligi. O przygotowaniach do sezonu i pierwszym meczu z  OSiR-em Komprachcice rozmawiamy ze sztabem szkoleniowym.

Tomasz Folga pełni funkcję trenera zespołu, a Daniel Grobelny funkcję drugiego trenera łączy z grą w barwach Śląska. Śląsk z OSiR-em zagra w niedzielne popołudnie w Komprachcicach.

 

Daniel Grobelny (stoi w ciemnej koszulce) i Tomasz Folga (stoi w jasnej koszulce) na odprawie po ostatnim treningu z zespołem / fot. DW

 

Rusza sezon. Jaki był ten okres przygotowawczy nowego, odrodzonego Śląska?

TOMASZ FOLGA: – Na pewno czas przygotowań był bardzo pracowity zarówno ze strony zawodników, jak i trenerów. Musieliśmy pracować nad wieloma rzeczami. Pierwszy etap był typowo siłowy, natomiast po obozie podtrzymywaliśmy to i staraliśmy się zgrywać ten zespół

Wróciłeś do Polski po długoletniej grze za granicą. Do Wrocławia przyjechałeś z Luksemburga. Jak oceniasz ten zespół, który tutaj zobaczyłeś?

DANIEL GROBELNY: – Na początku było widać duże braki. Nie wszyscy zawodnicy mieli okazję grać wcześniej na wyższym poziomie. Teraz próbujemy to wszystko składać do kupy. Widzimy u zawodników chęć i wole walki i widać, że robią postępy. I to jest najważniejsze.

Widać już pierwszą siódemkę, pierwszy skład? Wiadomo już kto będzie liderem? Czy macie długą i wyrównaną ławkę?

DANIEL GROBELNY: – Staramy się grać wszystkim zawodnikami, bo wiadomo, że sezon jest długi – 26 meczów i nie upatrujemy lidera w zespole. Chcemy stworzyć zespół, żeby wszyscy grali i jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Daniel jest skromny i mówi, że nie ma lidera w zespole. Czy Daniel jest tym liderem?

TOMASZ FOLGA: – Tak. Ja ze swojej strony powiem, że Daniel jest zawodnikiem numer jeden, który ma największe doświadczenie i nie wyobrażam sobie zespołu bez Daniela, ale nie umniejszałbym też innym zawodnikom, którzy są w tym zespole i cieszyłbym się na miejscu tych zawodników młodszych, że mają okazję podglądać jak Daniel rzuca, jak wkomponowuje się w ten zespół. Po prostu mają się od kogo uczyć.

W ostatnich dniach do zespołu dołączył były rozgrywający Miedzi Legnica – Artur Szabat. Już się wkomponował w zespół?

TOMASZ FOLGA: – Artur Szabat jest doświadczony. Grał w wielu klubach i spędził wiele czasu na ligowych parkietach. Jedyne czego trzeba Arturowi to wyczuć tempo i zgrać z kolegami. On z czytaniem gry i taktykla nie ma problemu. A przez dwa tygodnie, czy sześć treningów ciężko od razu wyczuć ich intencje na boisku.

Pierwszy przeciwnik to drużyna z Komprachcic. Zespół grający siłowo. Jaki jest pomysł na jego pokonanie?

TOMASZ FOLGA: – Ten pomysł będzie przekazany przed mecze w szatni.

Wygramy?

– Jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiony do tego meczu i mam nadzieję, że wygramy, ale trzeba każdego przeciwnika szanować i do każdego podejść z respektem.

Dlaczego drugi trener tak asekuracyjnie?

TOMASZ FOLGA: – Drugi trener jest nauczony doświadczeniem, że nie wolno żadnego przeciwnika nawet najsłabszego lekceważyć i musi być przed takim mecze podwójna, a nawet potrójna mobilizacja. Gramy na wyjeździe, to jest inauguracja. Powiem krótki: w tej lidze za darmo nam punktów nie odda.

 

(Rozmawiał Daniel E. Groszewski)