Kinomaniacy już to wiedzą, ale trzeba o tym przypomnieć – już w czwartek rozpoczyna się wrocławskie święto X muzy, czyli 11. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty. Fani tego wydarzenia liczą, że mimo zmiany nazwy, nie zmieni się jakość prezentowanych filmów.

Odbywający się od 2001 roku festiwal na stałe zagościł na mapie polskich wydarzeń kulturalnych, stając się niemal wydarzeniem kultowym. W tym roku odbywa się już jedenasta edycja, po raz pierwszy bez sponsora tytularnego. Jak poradzą sobie Nowe Horyzonty?

Wydaje się, że widzowie nie mają się o co martwić. W programie jest około 430 filmów, z czego 250 z nich nie miało jeszcze polskiej premiery. Wśród nazwisk reżyserów można znaleźć takie nazwiska, jak Pedro Almodóvar, Aki Kaurismäki, Nanni Moretti czy Terry Gilliam. Ostatni z twórców uświetni swą obecnością retrospektywę poświęconą jego filmom.

Oprócz wizyt w kinie jak co roku miłośnicy kultury będą mogli posłuchać dobrej muzyki, wybrać się na wystawę poświęconą japońskiemu kinu erotycznemu lub wziąć udział w panelu dyskusyjnym na temat scenografii. Na koniec zaś kinomaniacy mogą uzupełnić swoją domową bibliotekę o kolejne pozycje, przygotowywane specjalnie na festiwal, np. „Kino Norwegii” Jana Erika Holsta i Pawła Urbanika.

Dzielnice Wrocławia polecają listę najciekawiej zapowiadających się wydarzeń:

– „Pina” Wernera Herzoga w 3D – spektakularnie opowiedziana historia Piny Bausch, znakomitej choreografki i tancerki, przyjaciółki reżysera. Prawdziwa uczta dla oka, wyświetlana 22, 23, 29 i 30 lipca (zawsze o godzinie 19). Dziś biletów już nie ma, ale może uda wam się zdobyć je od przyjaciół?

– Pokaz czeskiego filmu „Erotikon” z 1929 roku, przy akompaniamencie jazzowej Icon Orchestra. By zobaczyć, co w okresie międzywojennym bulwersowało Europę, przyjdźcie na wrocławski Rynek w sobotę, 23 lipca o godz. 22.

– Surrealistyczne widowisko Crispin Hellion Glover’s Big Slide Show, w którym charakterystyczny aktor Crispin Glover recytuje, prezentuje slajdy, animacje, a na koniec odpowiada na pytania publiczności. Macie pytanie? Przyjdźcie do kina Helios na Kazimierza Wielkiego o godzinie 19.

– Na Wyspie Słodowej wystąpi projekt Grinderman, mający w składzie m.in. Warrena Ellisa i Nicka Cave’a. Prawdziwa muzyczna uczta będzie miała miejsce 29 lipca.

– Pedro Almodóvar ma w Polsce mnóstwo fanów. Ci wrocławscy nie mogą więc przegapić filmu zamknięcia Nowych Horyzontów: „Skóra, w której żyję” to dramat o metamorfozie duszy i ciała i jej wpływu na naszą osobowość. W rolach głównych Antonio Banderas i Marisa Paredes.

Festiwal potrwa od 21 do 31 lipca. Projekcje filmowe odbywać się będą w kinie Helios przy ul. Kazimierza Wielkiego oraz plenerowo na Rynku. Wernisaże i wystawy odbywać się będą w Arsenale oraz w kilku galeriach BWA Wrocław. Na panele dyskusyjne organizatorzy zapraszają m.in. do Teatru Lalek oraz ponownie do kina Helios.

 

(Dawid Myśliwiec)