Czarna Madonna to moim zdaniem najlepszy utwór jaki znalazł swoje miejsce na ostatniej płycie Organka o tym samym tytule. Czekałem i gdzieś w głębi wiedziałem, że dane mi będzie zobaczyć teledysk do tego kawałka. Stało się.

W tym utworze wszystko składało się w spójną całość. Od tekstu przechodzącego z modlitwy przez lubieżne wołania do kochanki, po błaganie o pomoc w obliczu strachu przed śmiercią, przez idealną warstwę muzyczną na genialnym solo gitarowym kończąc. Teledysk wyreżyserowany przez Jerzego Skolimowskiego jednak tylko dopełnił tej całości. Minimalistyczny, tajemniczy, przedstawiający postać spowitą w czarnej sukni i całunie rozwianym za plecami na mrocznym tle. Kamera konsekwentnie zbliżająca się do twarzy tytułowej Czarnej Madonny, którą okazuje się Kora. Mistrzostwo! W dobie teledysków ukazujących bandy tańczących nastolatków czy suto zakrapiane imprezy ten stanowczo się wyróżnia. Minimalizmem, artyzmem, mocnym związkiem z tekstem i wymową utworu.


Autor: Patryk Rudnicki