Po nieudanej rundzie jesiennej w wykonaniu Śląska, stery wrocławskiego okrętu przejął nowy trener – Vítězslav Lavička. Czech ma podnieść drużynę z kryzysu, by w przyszłości walczyć z nią o najwyższe lokaty.

Przed rozpoczęciem sezonu we wrocławskim zespole z entuzjazmem mówiono o walce o górną ósemkę. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała cel, który został postawiony przed piłkarzami i sztabem szkoleniowym. W obliczu słabych wyników, trener Tadeusz Pawłowski powrócił do Akademii, a na stanowisku zastąpił go Paweł Barylski. Nowy szkoleniowiec poprowadził zespół w dwóch meczach. Po porażce z Pogonią 1:2, wiadomo było, że nie zostanie w Śląsku jako pierwszy trener.

Potrzebne były zmiany w kwestii wyniku sportowego. Zdajemy sobie sprawę z miejsca naszej drużyny w tabeli. Na wstępie chcę jeszcze raz podziękować Pawłowi Barylskiemu, za podjęcie odpowiedzialności i pomoc. Jego decyzja i jego praca pozwoliły nam spokojnie podjąć finalną decyzję. Jestem przekonany, że gdyby nie to, nie mielibyśmy możliwości przedstawić Vitezslava. Cieszę się, że mieliśmy czas podjąć najlepszą możliwą decyzję – mówi Piotr Waśniewski, prezes Śląska Wrocław.

Zarząd zdecydował się na podpisanie kontraktu z Vitezslavem Lavičką. Szkoleniowiec ma spore doświadczenie jako trener. Zdobywał mistrzostwie tytuły ze Slovaną Liberec, Spartą Praga i Sydney FC. W 2015 roku był selekcjonerem czeskiej reprezentacji U-21. Praca z młodzieżą bardzo dobrze wpisuje się w filozofię Śląska, któremu zależy na wprowadzaniu do drużyny młodych zawodników.

Nie wyobrażam sobie, by trener Lavicka decydował się na dołączenie do nas, gdyby celem była jedynie walka o wygranie grupy spadkowej. Trener nie będzie strażakiem, który gasi pożar, tylko kapitanem okrętu. Mam nadzieję, że w burzliwym okresie wyprowadzi zespół na spokojne wody – dodaje prezes.

Przed czeskim szkoleniowcem spore wyzwanie. Śląsk aktualnie zajmuje 14. miejsce w tabeli, gra też nie wygląda rewelacyjnie. Przed zespołem okres przygotowawczy, który przepracują już z nowym trenerem. Lavicka zapowiada, że wykorzysta ten czas, żeby poznać drużynę i porozmawiać z zawodnikami.

Znam sytuację Śląska, drużyna jest w niskich rejonach tabeli, ale słyszałem i wiem to po analizie składu, że ten zespół ma potencjał, by był coraz lepszy. Od pierwszego dnia wspólnych treningów zaczynamy pracować nad tym, by drużyna się rozwijała i osiągała dobre wyniki. Ten klub i zespół ma potencjał, by zajmować wyższe miejsce w tabeli i wierzę, że dzięki wspólnej, wytężonej pracy, uda się to osiągnąć – mówi Czech.

Wraz z pojawienie się nowego trenera, zmiany zaszły również w sztabie szkoleniowym. Funkcję asystenta będzie pełnił Zdeněk Svoboda. Dalsze decyzje personalne nie są jeszcze znane. Szczegółów należy spodziewać się po pierwszych dniach treningów z nowym trenerem.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch