W dniu meczu przyjaźni Śląska z krakowską Wisłą stadionowe kasy zostaną otwarte o godz. 10. Tego dnia bilety na mecz z Wisłą kosztować będą 25 zł (trybuna odkryta) i 40 zł (trybuna kryta). Warto się pospieszyć, bo może ich zabraknąć.

Orzeł Ślązak będzie dzisiaj zachęcał do dopingowania Śląska w starciu z Wisłą Kraków

Poniżej prezentujemy co powiedzieli przed dzisiejszym meczem szkoleniowcy obu drużyn, meczową osiemnastkę, dlaczego Śląsk zagra w różowych sznurówkach, a także garstkę informacji o ligowej kolejce.

***

Robert Maaskant: Musimy być w szczytowej formie, żeby w czwartek osiągnąć dobry wynik. Oczekuję, że będziemy lepszą drużyną. W poprzednim meczu ze Śląskiem posiadaliśmy piłkę przez większą część spotkania, ale nie strzeliliśmy gola. Teraz musimy zagrać efektywniej, tak żeby wykorzystać czas, w jakim jesteśmy przy piłce, do strzelenia gola.

Śląsk miał wspaniałą serię. Gdyby wygrali ostatni mecz, byliby na trzecim miejscu w tabeli. To drużyna, która gra dobrze przeciwko silnym drużynom. Pokazał to w meczu z nami, tutaj, z Legią i Lechem. To nie będzie łatwy mecz. Jeśli spojrzy się na tabelę, to miejsce trzeciego dzieli od miejsca trzynastego niewiele punktów. Każdy może grać o trzecią lokatę.

Praktycznie wszystkie gole, jakie tracimy, są po rzutach wolnych i rożnych. Musimy być bardziej agresywni w defensywie. Czasami przydarza nam się też pech. Siłą Śląska są rzuty wolne grane z własnej połowy i próba znalezienia okazji do strzelenia gola.

***

Orest Lenczyk: Mecz z Koroną nam nie wyszedł. To było trudne spotkanie pod względem fizycznym. Korona walczyła, a wtedy trudno jest stworzyć sobie wiele sytuacji. Mieliśmy ze dwie, trzy okazje, ale nie udało nam się ich wykorzystać. Po czasie trudno dywagować, czy były to sytuacje stuprocentowe, choć nie ulega wątpliwości, że były klarowniejsze niż te, które miała Korona.

W pewnym momencie chyba zachłanność doprowadziła do tego, że chcieliśmy bardzo wygrać i trochę się odkryliśmy. Pierwszy sygnał, że Korona też chce grać o zwycięstwo, pojawił się wtedy, gdy nasi obrońcy wyszli nieco za daleko i pozwolili urwać się Niedzielanowi. Napastnik rywali znalazł się sam na sam z bramkarzem, na szczęście Marian dobrze interweniował, skracając kąt.

Kolejny raz straciliśmy bramkę po błędzie. Przykro, że tym razem dotknęło to Mariana, który w poprzednich pojedynkach bronił wspaniale. Absolutnie w dalszym ciągu uważam go za bardzo dobrego bramkarza.

Przed serią trzech pojedynków na własnym stadionie panował hurraoptymizm. Mówiłem jednak wtedy, że będą to dla nas bardzo trudne mecze. Bardzo nie chciałem, abyśmy do rywalizacji z Wisłą przystępowali po nieudanych meczach, oczywiście nieudanych pod względem wyniku. Niestety, stało się, a teraz po porażce z Koroną od razu trafiamy na rozpędzoną Wisłę.

Nie ma sensu porównywanie czwartkowej potyczki do pierwszego pojedynku za mojej bytności w Śląsku właśnie z Wisłą w Krakowie, w którym udało nam się osiągnąć korzystny wynik i rozpocząć pewną serię. Nie wracajmy do tego, ponieważ w składzie rywali jest sześciu, siedmiu nowych graczy. Wisła jest zupełnie inną drużyną, piłkarsko i jakościowo zdecydowanie lepszą. Nawiasem mówiąc, zbudowaną za ciężkie miliony.

Chciałbym bardzo, abyśmy w czwartek stworzyli dobre widowisko i osiągnęli dobry wynik. Przyzwyczaiłem się już do tego, że kibice przychodzą na Oporowską po to, aby pomóc piłkarzom. To bardzo cieszy. Kolejny raz chciałem im za to podziękować.

***

Po środowych wieczornych zajęciach trener Orest Lenczyk ogłosił kadrę na czwartkowy pojedynek z Wisłą Kraków.

Do osiemnastki meczowej wrócili Tomasz Szewczuk i Rok Elsner, którzy zajęli miejsca pauzującego za kartki Dariusza Sztylki oraz Sebastiana Dudka. W kadrze nie ma także Krzysztofa Wołczka, Ljubisy Vukelji, Dawida Abramowicza, Roberta Menzla i Jakuba Więzika.

Kadra na mecz z Wisłą:

1. Rafał Gikiewicz
2. Marian Kelemen
3. Łukasz Madej
4. Cristian Diaz
5. Przemysław Kaźmierczak
6. Jarosław Fojut
7. Mariusz Pawelec
8. Antoni Łukasiewicz
9. Tomasz Szewczuk
10. Waldemar Sobota
11. Łukasz Gikiewicz
12. Marek Gancarczyk
13. Piotr Ćwielong
14. Amir Spahić
15. Piotr Celeban
16. Tadeusz Socha
17. Sebastian Mila
18. Rok Elsner

W tym spotkaniu piłkarze Śląska zagrają w… różowych sznurówkach! „Różowe sznurówki – zrób USG” – pod taki hasłem piłkarze Ekstraklasy i I ligi rozegrają najbliższą ligową kolejkę. Poparcie dla akcji, której celem jest wyrażenie solidarności z osobami chorującymi na nowotwór, zawodnicy wyrażą poprzez występ w butach z różowymi sznurówkami.

Akcja organizowana jest przez Polski Związek Piłkarzy, wsparły ją m.in. Ekstraklasa SA i Polski Związek Piłki Nożnej. Do inicjatywy przyłączyli się także zawodnicy Śląska Wrocław.

– Otrzymaliśmy już od PZPN komplet różowych sznurówek. Udział w akcji jest dobrowolny, ale jestem przekonany, że wszyscy piłkarze Śląska wezmą w niej udział. Tym gestem nie tylko chcemy wyrazić solidarność z osobami cierpiącymi na raka, ale także uświadomić ludziom, że z nowotworem można wygrać, między innymi poprzez robienie badań pozwalających na wczesne wykrycie choroby – mówi Sebastian Mila, kapitan wrocławskiej drużyny.

***

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków

Początek meczu godz. 20

***

W LIDZE

W innym dzisiejszym spotkaniu Cracovia podejmie Zagłębie Lubin (godz. 17.45). W środę 20 kwietnia w meczu inaugurującym kolejkę Jagiellonia Białystok pokonała Górnika Zabrze 2:0. Bramki zdobyli – Tomasz Frankowski (20. min) i Hermes (66. min). Pozostałe spotkania zostaną rozegrane w sobotę.

 

Źródło: slaskwroclaw.pl, wisla.krakow.pl, własne

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł– Wygraj bilety na mecze play-off Impel Gwardia – Tauron
Następny artykuł– Z żużlem w te święta
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.