W południe na ręce Miejskiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu Katarzyny Hawrylak-Brzezowskiej trafiła petycji-sprzeciw pomalowaniu dworca PKP w kolorze ochry. – Niewątpliwe ma ona emocjonalny charakter – mówi w rozmowie z DW Hawryluk-Brzezowska.

Treść petycji opublikowaliśmy przed południem. Spotkaliśmy się też z Miejskim Konserwatorem Zabytków, który wyjaśnił nam, że decyzja w sprawie kolejnej ewentualnej zmiany koloru nie należy do niego. Przypomnijmy, że za protestem stoi Marek Zalewski. Swoje poparcie dla jego akcji na fejsbuku wyraziło prawie 14 tysięcy osób. Nie poparło jej natomiast ponad 10 tysięcy.

Katarzyna Hawryluk-Brzezowska:

Katarzyna Hawryluk-Brzezowska / fot. DW

– Merytoryczna decyzja zapadła. Jeżeli inwestor, czyli PKP chciałby teraz zmiany, bo tylko oni mogą podjąć decyzję, to wtedy weszlibyśmy w postępowanie administracyjne. Ja takiej możliwości nie mam. Niewątpliwie emocjonalny jest charakter tego, co zostało nazwane protestem. Rolą konserwatora jest odpowiedź merytoryczna na fachowe pytania.

Wszelkie te głosy, które były wcześniej wzięliśmy pod uwagę, głosy dziennikarzy, mieszkańców, którzy wypowiadali się na temat tego zadania. To również jest fantastycznym dowodem, że ludzi interesuje to, co się dzieje. W tej innej płaszczyźnie nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż zainteresowanie własnym otoczeniem.

Jeśli Państwo, którzy się wypowiedzieli chcą poznać uzasadnienia tego koloru i dokumentację innych kolorów, to ja powiem, że należy przede wszystkim uzgodnień z inwestorem, który jest właścicielem tej dokumentacji. Konserwator jest tylko elementem opiniującym.  Być może jeśli zaistnieje taka potrzeba to można się spotkać jeszcze raz. Jeszcze raz wyjaśnić wybór. To nie znaczy jednak, że ta decyzja będzie podlegała głosowaniu. Takiej możliwości ja nie widzę, a wejście na ścieżkę administracyjną jest trudne. Można to zrobić tylko przez inwestora, czyli PKP.

(deg)

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLosowanie 3 rundy eliminacji Ligi Europy
Następny artykułWolontariusze do boju!
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.