- KARTKA Z KALENDARZA - 17 LIPCA -


- REKLAMA -

Ślęza Wrocław wygrała drugi mecz półfinałowy z Artego Bydgoszcz 61:57. W całej rywalizacji prowadzi 2-0. Wrocławianki potrzebują jeszcze jednej wygranej, by awansować do finału mistrzostw Polski.

Ślęza Wrocław w sobotnim spotkaniu wygrała 80:70 z Artego Bydgoszcz. Wrocławiankom udało się odrobić straty, jednak do ostatecznego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.

Równy początek, słabsza końcówka

Spotkanie dobrze rozpoczęły zawodniczki Arkadiusza Rusina. Po rzutach Tijany Ajduković i Agnieszki Kaczmarczyk, zdobyły czteropunktową przewagę (4:0). W następnej akcji celnie rzuciła Denesha Stallworth, a Agnieszka Kaczmarczyk ucierpiała przy próbie zatrzymania przeciwniczki i kulejąc, musiała zejść z parkietu. Artego udało się doprowadzić do remisu, za sprawą dwóch trójek rzuconych przez Julie McBride i Jennifer O’Neill (8:8). Następnie zawodniczki Tomasza Herkta objęły prowadzenie dzięki skutecznej akcji dwa plus jeden swojej rozgrywającej, Julie McBride. Na boisku ponownie pojawiła się Agnieszka Kaczmarczyk. Oba zespoły broniły mocno i agresywnie, a w ofensywie próbowały zaskoczyć przeciwnika. Po trójce Kariny Szybały znów był remis (13:13). Chwilę później na boisku pojawiła się Marissa Kastanek. W następnej akcji Dragana Stanković bardzo dobrze zablokowała rzut Tijany Ajduković, a Artego ponownie prowadziło (20:15). Bydgoszczanki zdołały utrzymać pięciopunktową przewagę do końca pierwszej kwarty, po której prowadziły ze Ślęzą Wrocław 22:17.

Sinusoida prowadzenia

W drugiej  kwarcie obrona Ślęzy zawodziła coraz bardziej. Na samym początku cztery punkty zdobyła nieupilnowana Denesha Stallworth (26:19). Wrocławianki wyszły na parkiet nieskoncentrowane, przez co zaczęły popełniać proste błędy. Wtedy o czas poprosił trener Ślęzy, Arkadiusz Rusin. Przyniosło to efekt w postaci m.in. trójki Kariny Szybały (24:28). Jednak już w kolejnej akcji Ślęza Wrocław nie mogła znaleźć sposobu na zdobycie punktów, tym bardziej, że świetnie w obronie grała Dragana Stanković. Tempo gry było coraz szybsze, jednak żadna z drużyn nie potrafiła zamienić swoich akcji na punkty. W końcu o czas poprosił Tomasz Herkt. Nie dało to jednak oczekiwanych rezultatów, gdyż Artego od ponad pięciu minut nie trafiło żadnych punktów, dodatkowo faulując piąty raz w tej kwarcie. Ślęza w tym czasie zdołała odzyskać straty, a nawet zdołała wyjść na prowadzenie (29:28). Artego jednak znów zaczęło trafiać i odzyskało przewagę (34:31). W ostatniej sekundzie akcji po widowiskowym rzucie z około 9 metrów Elżbiety Międzik piłka wpadła do kosza. Wrocławianki miały jeszcze czas na rozegranie własnej akcji, jednak Kourtney Treffers nie trafiła, więc kwarta zakończyła się prowadzeniem Artego 37:31.

Pogoń za lepszym

Trzecią kwartę Artego rozpoczęło od dwóch trójek Agnieszki Szott-Hejmej (43:33), skutecznie powiększając swoją przewagę. Wrocławianki natomiast jakby nie miały pomysłu, jak zdobyć punkty, popełniły błąd dwudziestu czterech sekund. W kolejnych akcjach również wydawały się być zagubione, traciły piłki w wyniku niecelnych podań i rzutów. W drużynie Artego Julie McBride została upomniała faulem technicznym, mimo to bydgoszczanki utrzymywały się przy prowadzeniu (45:38). Defensywa Ślęzy poprawiła się jednak, zawodniczki wymusiły na Artego błąd dwudziestu czterech sekund. I choć w obronie wrocławianki prezentowały się lepiej, niż wcześniej, to ofensywa wciąż pozostawiała wiele do życzenia. Ślęza gubiła piłki, robiła proste błędy przez co potem traciła punkty. Brak skuteczności też nie działał na korzyść wrocławskiej drużyny. Dwupunktowy prezent od zespołu Artego w postaci rzutów osobistych po piątym faulu drużyny wykorzystała Elina Dikeoulakou (42:49). Mimo starań wrocławianek, przed ostatnimi dziesięcioma minutami spotkania, to ich rywal prowadził 50:44.

Decydujące sześć minut

Decydującą kwartę otworzył celny rzut za trzy punkty Kariny Szybały. Po nieudanych akcjach w wykonaniu obu drużyn, Arkadiusz Rusin poprosił o czas. Poskutkowało to celnym trafieniem Tijany Ajduković, które zmniejszyło straty Ślęzy do jednego punktu (49:50). Na 7. minut przed końcem, wrocławianki zdołały doprowadzić do remisu (51:51), a rywalizacja nabierała coraz większego tempa. Chwilę później Tijana Ajduković sfaulowała Deneshe Stollworth, przez co musiała opuścić boisko, bo był to jej piąty faul w meczu. Nie wpłynęło to jednak na grę Ślęzy, bowiem w 6. minucie kwarty Marissa Kastanek rzutem za trzy punkty odebrała prowadzenie Artego (56:55). Bydgoszczanki starały się zdobyć punkty, jednak nie trafiały do kosza. Dodatkowo faulowały Sharnee Zoll-Norman, a ta, bezbłędnie wykorzystała dwa osobiste (58:55). Ślęza w defensywie zaczęła mocniej naciskać na swoje rywalki, próbując zmusić je do błędu. Dwie minuty przed końcowym gwizdkiem wrocławianki prowadziły różnicą trzech punktów (60:57). Jennifer O’Neill licząc na szybkie punkty, rzuciła zza łuku, jednak nie trafiła. Pozwoliło to wrocławiankom na długie rozgrywanie kolejnej akcji i zyskiwanie na czasie. Sytuacja zmieniła się w momencie faulu Kariny Szybały, która sfaulowała Jennifer O’Neill podczas rzutu za trzy, więc zawodniczce przysługiwały trzy rzuty wolne. Do końca spotkania została minuta, a Artego po wszystkich celnych osobistych mogło doprowadzić do remisu. Tak jednak się nie stało, więc trener Tomasz Herkt poprosił o czas. Artego miało 37. sekund, by odrobić trzy punktową stratę. Cała akcja bydgoszczanek trwała zaledwie 3 sekundy, bo przez niecelne podanie zgubiły piłkę. Sytuacja ta sprawiła, że bydgoszczanki bardzo chciały odebrać basket Ślęzy. W ciągu zaledwie kilkunastu sekund popełniły trzy przewinienia, które poskutkowały osobistymi Agnieszki Kaczmarczyk. Ta dołożyła do wyniku jeszcze jedno oczko, a Artego chwytało się czego mogło i próbowało jeszcze trafić zza łuku. Ostatecznie Ślęza Wrocław wygrała 61:57, w całej rywalizacji półfinałowej prowadzi 2-0. Aby awansować do finału potrzebne jej jeszcze jedno zwycięstwo. Kolejne spotkanie odbędzie się 18 kwietnia w środę o godzinie 19:00 w hali AWF-u we Wrocławiu.


Artego Bydgoszcz – Ślęza Wrocław 57:61 (22:17, 15:14, 13:13, 7:17)

Artego: Agnieszka Szott-Hejmej 17, Denesha Stallworth 15, Julie McBride 10, Jennifer O’neill 6, Elżbieta Międzik 5, Dragana Stanković 2, Karolina Poboży 2, Julia Adamowicz, Justyna Żurowska-Cegielska.

Ślęza: Sharnee Zoll-Norman 14, Tijana Ajdković 14, Karina Szybała 13, Agnieszka Kaczmarczyk 7, Kourtney Treffers 6, Elina Dikeoulakou 4, Marissa Kastanek 3, Klaudia Sosnowska, Tania Perez.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław