Olimpijski koszmar trwa, bez(o)bronni Gladiatorzy z drugą porażką

Bezsilni, nieskuteczni, niedokładni — tak w skrócie można podsumować drugi występ podopiecznych Talanta Dujszebajewa na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. Polacy ulegli Niemcom 29:32, czym postawili się w bardzo trudnej sytuacji przed kolejnymi meczami. Optymizmu szukać możemy jedynie w świetnej postawie Karola Bieleckiego, który trafił dziesięciokrotnie do bramki rywala.

Pierwsze minuty spotkania to walka cios za cios. Z takiego systemu zdobywania bramek jako pierwsi wyłączyli się polscy szczypiorniści, pozwalając Niemcom na dwa trafienia z rzędu przy stanie 4:4. Mimo wszystko całokształt gry Biało-Czerwonych wyglądał o niebo lepiej aniżeli w spotkaniu z Brazylią. Zdecydowanie pewniejsi i bardziej pomysłowi w ataku, skuteczniejsi w obronie. Wprawdzie rywale w pewnym momencie odskoczyli Polakom na trzy oczka, ale w końcówce pierwszej połowy udało się wyrównać. Na dowiezienie remisu do przerwy nie pozwoliły zmarnowane okazje Łukasza Gieraka i Michała Szyby, przez co przegrywaliśmy 14:16.

Drugą połowę podopieczni Talanta Dujszebajewa rozpoczęli bardzo nerwowo. Na cztery trafienia Niemców odpowiedzieli tylko jednym — z rzutu karnego Karola Bieleckiego. Po trudnym początku w drużynę wstąpiły, jednak nowe siły. Rywale coraz częściej gubili się w ataku, co stwarzało nam okazję do kontr. Przełomowa mogła okazać się akcja, przy stanie 22:21 dla Niemców, Michała Jureckiego, który jednak przegrał pojedynek sam na sam z Andreasem Wolffem. Na domiar złego nasi przeciwnicy ruszyli z kontrą i zdobyli kolejną bramkę, a potem następną, następną…

Ostatecznie przegraliśmy 29:32 i zamiast dobrze znanego polskim kibicom horroru z happy end’em, oglądaliśmy wyciskający łzy melodramat, w którym główni bohaterowie zagubieni w otchłani swoich błędów giną w sposób tragiczny. Nadzieja na zmartwychwstanie w kolejnej części już za dwa dni. Na drodze Biało-Czerwonych stanie Egipt.

*

Niemcy – Polska 32:29 (16:14)

Niemcy: Andreas Wolff (1) – Uwe Gensheimer (5), Patrick Wiencek (3), Tobias Reichmann (2), Finn Lemke, Martin Strobel (2), Patrick Groetzki, Christian Dissinger, Kai Haefner (4), Paul Drux (4), Julius Kuehn (5), Fabian Wiede (5), Hendrik Pekeler (1).

Polska: Piotr Wyszomirski, Sławomir Szmal – Krzysztof Lijewski (3), Mateusz Jachlewski (1), Przemysław Krajewski (2), Karol Bielecki (10), Bartosz Jurecki (2), Michał Jurecki (3), Michał Daszek (2), Mateusz Kus, Adam Wiśniewski, Łukasz Gierak (2), Kamil Syprzak (4), Michał Szyba (1).

Autor | Marcin Paluch

  • Zdjęcie | Piotr Nowak / ZPRP