Już 25 marca o godzinie 14:30, Śląsk Wrocław pojedzie do Poznania by walczyć o 3 punkty z tamtejszym Lechem. Zapraszamy do zapoznania się z przedmeczowym komentarzem Oresta Lenczyka.

W ostatnich 2 spotkaniach drużyna Śląska Wrocław zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Czy w najbliższym meczu z Lechem Poznań będzie podobnie? (Fot. SlaskWroclaw.pl)

Orest Lenczyk: Po niepowodzeniu w Pucharze Polski przygotowujemy się do najbliższych wyjazdowych konfrontacji z Lechem i Polonią. Mamy w pamięci zdecydowane zwycięstwa u siebie z tymi drużynami, ale bierzemy pod uwagę to, że rewanże zawsze są trudne, tym bardziej że zarówno w Poznaniu, jak i w Warszawie nikt nie jest zadowolony z postawy swoich zespołów w lidze.

W sobotę rano wyjeżdżamy do Grodziska Wielkopolskiego. Zabieramy dwudziestu zawodników. Chcemy mieć całą drużynę, ponieważ każdy trening będziemy traktować jako przygotowania nie tylko do spotkania z Lechem, ale i z Polonią.

Z uwagi na kartki w Poznaniu nie wystąpią Jarosław Fojut i Dariusz Pietrasiak. Pojawia się pytanie, jak w tej sytuacji zestawić środek obrony. Graczy na tą pozycję będę wybierał z grupy sześciu, siedmiu zawodników.

Dalibor Stevanović jest już gotowy do gry po chorobie, pod uwagę brany jest również Marek Wasiluk. W niedzielę natomiast na pewno nie wystąpi Piotr Ćwielong, który wciąż dochodzi do siebie po naderwaniu więzadeł.

Wiem, że Lech w tym roku nie strzelił jeszcze bramki. Staram się jednak nie brać pod uwagę problemów naszego rywala. Często bywa, że są to tylko dywagacje, a całą prawda o formie drużyny wychodzi dopiero podczas meczu. Dla nas najważniejsze jest to, że kadra Lecha już od kilku lat jest jak na polską ligę naprawdę mocna.

 

(SlaskWroclaw.pl)