– Będziemy faworytem spotkania z Ruchem głównie ze względu na to, że znajdujemy się na szczycie tabeli – mówi trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk, który spotkał się w czwartek z dziennikarzami na konferencji prasowej.

 

Orest Lenczyk / fot. SlaskWroclaw.pl

Orest Lenczyk (trener Śląska Wrocław): Do rozgrywek przygotowaliśmy 26 piłkarzy, natomiast do sobotniego pojedynku na tę chwilę mamy 19 zawodników. Jeden z tej grupy odpadnie, nie wiem jeszcze kto. Decyzje o tym podejmiemy dopiero w sobotę, przed samym meczem. 

Muszę podkreślić, że wszystkie mecze, jakie rozegraliśmy na Cyprze, były pod względem fizycznym bardzo wymagające. Natomiast pod względem taktycznym różnie. Na tym etapie jestem zadowolony z tego obozu i mogę tylko żałować, że okres przygotowawczy nie trwa jeszcze miesiąc. Na Cyprze rywalizowaliśmy z drużynami anonimowymi – praktycznie nie znając ich zawodników. Teraz przed nami spotkania ligowe, a zawodnicy w polskiej lidze znają się jak łyse konie. Przypomnieliśmy sobie kilka poprzednich meczów Ruchu, w którym prawdopodobnie zmienią się nazwiska na dwóch, trzech pozycjach. Nie oczekujemy więc wielkich niespodzianek taktycznych ze strony naszego rywala. Oczywiście doceniamy klasę rywala i nie lekceważymy go, bo w ostatnim naszym spotkaniu Ruch grał na bardzo wysokim poziomie. Jest to drużyna, która ma ustabilizowany skład, zawodnicy od dawna ze sobą grają i są zgrani, a to przekłada się na świetną współpracę między nimi.

Dwa nazwiska, które się u nas pojawiły od stycznia, są wzmocnieniem zespołu. To nie są tylko uzupełnienia składu. Zarówno Patrik Mraz i Dalibor Stevanović dostawali więcej szansy grania, by móc lepiej zgrać się z zawodnikami. Z drugiej strony chcieliśmy się też więcej dowiedzieć się o ich przydatności do zespołu. Wszystko wskazuje na to, że obaj będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu meczowego na Ruch Chorzów. 

Podczas sparingów na Cyprze dochodziły do nas informacje, że Śląsk gra lepiej niż rok temu. Zobaczymy, czy potwierdzenie tego znajdziemy w naszych krajowych rozgrywkach. Wystąpimy po raz pierwszy po długiej przerwie jako faworyt, ale nie dla tego, że jesteśmy lepszym zespołem, ale dlatego, że jesteśmy liderem. Musimy pamiętać, że zaczynamy od zera i punkty zdobyte teraz będą miały kolosalne znaczenie na koniec sezonu.

(SlaskWroclaw.pl)