ORIENTUJ SIĘ: Bakterie oświetlą Paryż

Miasto świateł – tak zwykło nazywać się stolicę Francji. Niedługo do tego określenia można będzie dodać , że świateł w pełni ekologicznych, bo wyprodukowanych przez bakterie.

Bioluminescencja – to najświeższy pomysł francuskiej firmy Glowee na w pełni ekologiczne i tanie oświetlenie miejskich placów, sklepów i ulic. Zrzeszeni w firmie naukowcy chcą uzyskać światło generowane przez występujące m.in. w kałamarnicach bakterie. Bioluminescencja występuje dość powszechnie w świecie organizmów żywych, m.in. wśród wielu bakterii, grzybów, jamochłonów czy mięczaków. Niektóre zwierzęta, jak np. ryby głębinowe, mają specjalne organy świetlne mające m.in. wabić ofiary. W przypadku grzybów „świecenie” jest efektem ubocznym procesów chemicznych. Jednak ta dość częsta cecha organizmów żywych nigdy do tej pory nie była wykorzystana w sposób komercyjny, a to właśnie planuje francuska firma.

Jak zamierzają to zrobić? W najprostszy możliwy sposób: budują transparentne pojemniki wypełnione żelem zawierającym bioluminescencyjne bakterie, cukier oraz tlen, czyli składniki niezbędne do przetrwania bakterii. Same wyselekcjonowane szczepy bakterii są nietoksyczne oraz pozbawione patogenów.

Plusy takiego rozwiązania są ogromne. Przede wszystkim generowane w ten sposób światło nie będzie wymagało spalania paliw kopalnych, nie będzie emitowało do atmosfery dwutlenku węgla oraz innych zanieczyszczeń, a kolor i temperatura światła będą bardziej przyjazne dla wzroku.

Chociaż wymiana tradycyjnego oświetlenia na bioluminescencyjne jest ogromnym i oczekiwanym przez paryżan przedsięwzięciem, to jednak będą musieli na nie jeszcze chwilę zaczekać. Obecnie „bakteryjne lampy” działają przez trzy dni, lecz naukowcom regularnie udaje się wydłużyć czas działania tego specyficznego, naturalnego urządzenia. W prace zaangażowanych jest wiele firm, nie tylko z sektora naukowego.

Chociaż trzydniowy okres ważności lampy wydaje się w tej chwili dyskwalifikować ją jako potencjalne źródło światła, należy pamiętać, że pierwsza otwarta w latach 40-tych elektrownia atomowa nie była w stanie wyprodukować na tyle dużo energii, by zapalić żarówkę elektryczną. Może więc niedługo to właśnie ekologiczne, bioluminescencyjne lampy oświetlą nasze miasta, ulice i autostrady.

Autor | Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

  • Zdjęcie | Centrum Nauki Kopernik