ORIENTUJ SIĘ: Kuloodporny jedwab

Nieodzownym elementem filmów o superbohaterach jest  kostium chroniący ich przed skaleczeniami, kulami, a często nawet poparzeniami. Wiele wskazuje na to, że w niedługim czasie tego typu kostiumy mogą wejść do użytku w Armii Amerykańskiej. Aby pozostać w kręgu SF dodam, że kostiumy będą zawdzięczały swoje właściwości pająkom…

Wyobraź sobie cienki, niewidoczny pod ubraniem materiał, który jest w stanie ochronić cię przed groźnymi otarciami, jak te wywołane wypadkami motocyklowymi, ostrzem noża, a nawet kulą z Magnum 44. Brzmi fantastycznie? Okazuje się, że to, co jeszcze niedawno było domeną komiksów lub filmów science fiction powoli staje się rzeczywistością.

Amerykańska Armia podpisała warty milion dolarów kontrakt z laboratorium Kraig Biocraft, którego celem jest wygenerowanie materiału o właściwościach podobnych do kevlaru (czyli materiału, z którego wykonuje się m.in. kamizelki kuloodporne, hełmy, a nawet wymagające wyjątkowej odporności elementy samolotów czy samochodów), jednak wykazującym się znacznie większą elastycznością niż wspomniany polimer.

Odpowiedzią okazał się materiał nazwany „Dragon Silk”, czyli smoczy jedwab. Można śmiało powiedzieć, że łączy on tradycję z zaawansowaną techniką, ponieważ bazuje na niciach pajęczo-jedwabnych produkowanych przez zmodyfikowane genetycznie jedwabniki, a już starożytna armia chińska była wyposażona w tarcze i zbroje pokryte odpornym jedwabiem, z którego ześlizgiwała się broń przeciwników. Te starożytne zbroje były na tyle odporne, że pozwalały zatrzymać nawet grot strzały.

W laboratoriach Kraig Biocraft udało się dokonać przełomu, czyli połączyć właściwości najbardziej wytrzymałego materiału organicznego świata – pajęczych nici – z łatwością ich produkcji przez jedwabniki. Jest to o tyle istotne, że wcześniejsze próby założenia niciodajnych kolonii pająków raczej nie były udane ze względu na kanibalistyczne skłonności tych stworzeń, natomiast metody hodowli jedwabników są znane od wielu wieków.

Badania dowodzą, że właściwości ochronne smoczego jedwabiu są porównywalne z tymi wykazywanymi przez kevlar: tradycyjny kevlar ma wytrzymałość 3 gigapascali, a smoczy jedwab 2 gigapascali. Dla porównania siła uderzenia naboju z Magnum 44 to „zaledwie” 0,25 gigapascala. Różnica gigapascala jest znacząca, jednak plusy nowego materiału są w stanie ją przesłonić. Przede wszystkim dzięki swojej rozciągliwości i elastyczności Dragon Silk jest łatwy do kształtowania i lekki, co oznacza, że w przyszłości może być używany dla zabezpieczenia całego ciała, a nie jedynie jego fragmentów. Pełen kostium może chronić osobę noszącą go dosłownie od stóp do głów.

Obecnie prowadzone są testy odporności i zastosowań nowego materiału, jednak już w tej chwili wiadomo, że dowództwo Armii Amerykańskiej wypowiada się o smoczym jedwabiu bardzo pozytywnie. Czy to znaczy, że czeka nas epoka prawdziwych, a nie tylko komiksowych superbohaterów? Naprawdę chciałabym to zobaczyć.

Autor | Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka