Ile razy stoją w korku marzyłeś, by twój samochód uniósł się w powietrze i pofrunął nad jezdnią? Jak często oglądając filmy science fiction zastanawiałeś się, kiedy wreszcie ruch samochodowy przeniesie się z ulic w powietrze? Te marzenia mogą stać się rzeczywistością szybciej, niż ci się wydaje.

Prywatne samoloty są wciąż domeną najzamożniejszych ludzi świata. Są kosztowne w zakupie i utrzymaniu, wymagają wyrobienia drogich uprawnień pilota oraz, aby startować i lądować, potrzebują lotniska, które zwykle położone jest za miastem. W dodatku same samoloty są głośne, a ze względu na spalane ogromne ilości paliwa, również wyjątkowo nieekologiczne. Co jednak powiecie na miniaturowy, zasilany elektrycznie samolocik, który może startować i lądować na placu nie większym, niż przydomowe podwórko?

Takie możliwości oferuje Lilium Jet – maleńki samolocik wymyślony i konstruowany przez inżynierów i doktorantów Uniwersytetu Technicznego w Monachium. Swojego wsparcia, zarówno technicznego jak i finansowego, udzieliła również Europejska Agencja Kosmiczna. – Naszym celem jest stworzenie samolotu użytku codziennego – mówi jeden ze współautorów projektu Daniel Wiegand.

Aby wyeliminować konieczność użytkowania samolotu jedynie na lotniskach, musi być on tak skonstruowany, aby startować i lądować pionowo, zupełnie jak helikopter. – To pozwoli wyeliminować kosztowną infrastrukturę lotniska, a sam samolot trzymać przy domu w ten sam sposób, w jaki obecnie parkujemy przy nim samochody – wyjaśnia Wiegand.

Zasilany elektrycznie silnik Lilium Jet może wygenerować moc 435 koni mechanicznych i prędkość 400 km na godzinę, a jedno ładowanie baterii ma wystarczyć na pokonanie około 500 km. Ten latający samochód – jak nazywają go twórcy – ma przemieszczać się na wysokości 3 kilometrów (dla porównania duże samoloty pasażerskie latają na wysokości około 10 km). Czas ładowania baterii wynosi osiem godzin, a można to zrobić używając zwykłego domowego wyjścia prądu.

Co ważne Lilium Jet jest wyjątkowo cichy i przyjazny środowisku, co wyróżnia go na tle tradycyjnych maszyn latających. Prace nad latającym samochodem są już bardzo zaawansowane, a twórcy przekonują, że wszelkie testy maszyny zakończą się w przeciągu dwóch lat, by pod koniec 2018 roku powstał już pierwszy model produkcyjny.

Autor | Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka