ORIENTUJ SIĘ: Uniwersalny tłumacz w twoim uchu

Wyobraź sobie, że możesz rozmawiać z każdym człowiekiem na świecie niezależnie od tego, jakim włada językiem. Wyobraź sobie spotkanie  w międzynarodowym gronie, w trakcie którego każdy z uczestników używa własnego języka, lecz jest rozumiany przez pozostałych członków grupy.  A wszystko bez konieczności nauki języków obcych oraz wynajętych tłumaczy – pisze Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka.

Zaczynam mieć wrażenie, że od pewnego czasu naukowcy obrali sobie za cel zrealizowanie w rzeczywistości wizji z serialu Star Trek. Od kilkunastu lat trwają prace nad teleportacją, udało się już między innymi teleportować pojedyncze fotony, a nie tak dawno w ośrodku badawczym CERN, zawiadującym najbardziej zaawansowaną technicznie maszyną na świcie, czyli Wielkim Zderzaczem Hadronów, potwierdzono możliwość teleportowania informacji. Matematyczne wyliczenia potwierdzają możliwość zbudowania silnika WARP, a pierwszy statek gwiezdny, w którym tego typu napęd ma zostać zainstalowany, już nosi nazwę Enterprise.

Wiele wskazuje na to, że w niedługim czasie światło dzienne ujrzy kolejny gadżet kojarzący się z gwiezdnymi podróżnikami, czyli tłumacz uniwersalny. Amerykańskie laboratorium naukowe Waverly Labs przedstawiło funkcjonalny projekt elektronicznego tłumacza, który jest w stanie w czasie rzeczywistym tłumaczyć jednocześnie z angielskiego, francuskiego, włoskiego i hiszpańskiego. Zestaw umożliwiający tłumaczenie składa się z dwóch słuchawek połączonych ze specjalną językową aplikacją do telefonu komórkowego. Aplikacja korzystając z internetowych słowników oraz własnego zasobu informacji umieszczonego w chmurze, tłumaczy w czasie rzeczywistym wypowiedź i przekazuje ją do słuchawki umieszczonej w uchu rozmówcy w formie mowy analogicznej do tej, którą posługuje się Siri (osobisty asystent i nawigator wiedzy, który działa na systemie operacyjnym Apple iOS i MacOS Sierra. Aplikacja odpowiada na pytania i zalecenia oraz wykonuje działania poprzez przekazanie żądania do mikrofonu).

Trwają prace nad wprowadzeniem multitranslatora na światowe rynki. Już teraz wiadomo, że cena zestawu powinna zamknąć się w około 300-350 dolarach, a pierwsze komercyjne translatory mogę pojawić się w sprzedaży w drugiej połowie przyszłego roku (obecnie szacowane jest na maj 2017, pierwotnie miał być już pod koniec 2016). Docelowo twórcy chcą, aby multitłumacz obejmował wszystkie języki, jakimi posługują się ludzie, pozwalał na jednoczesne rozmowy wielu osób oraz by aplikacja mogła również działać off-line.

Na koniec smaczek – chociaż za tym wyjątkowym wynalazkiem stoją poważni uczeni, a możliwości translatora pozwolą zbliżyć do siebie obcych kulturowo i językowo ludzi, to pomysł stworzenia multitłumacza przyszedł do głowy badaczy poprzez… miłość. Przełom w nauce powstał dzięki temu, że zakochany naukowiec chciał mieć możliwość łatwego porozumiewania się z ukochaną kobietą, z którą niestety nie dzielił wspólnego języka.

Autor | Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka