Siatkarki wrocławskiego Impelu przegrały dopiero po tie-breaku wyjazdowy mecz z BKS-em Aluprofem Bielsko Biała. Wrocławianki były blisko sprawienia ogromnej sensacji i zwycięstwa na terenie lidera rozgrywek. Niestety, po tej porażce z bilansem 2 zwycięstw i 6 porażek Impel zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

Zawodniczki trenera Rafała Błaszczyka dobrze rozpoczęły spotkanie i toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt. Nieznaczną przewagę uzyskały gospodynie, lecz po ataku Katarzyny Koniecznej bielszczanki prowadziły już tylko 5:4. Siatkarki BKS-u na pierwszą przerwę techniczną zeszły prowadząc 8:4. Po przerwie skutecznie zaatakowała Milena Rosner i Makare Wilson. Od stanu 10:10 zawodniczki z Dolnego Śląska zdobyły pięć punktów z rzędu. Wrocławianki bardzo dobrze grały w ataku i obronie, pewnie zdobywając kolejne punkty. Ostatecznie w pierwszej odsłonie potyczki zespół Impela zwyciężył 25:19.

fot. impelwroclaw.pl

 Na początku drugiego seta, po bardzo dobrej grze, siatkarki z Wrocławia prowadziły 5:0. Podopieczne Rafała Błaszczyka dobrze grały zwłaszcza na siatce i gospodynie nie mogły przebić się przed skutecznie grający blok Impela. Kilka minut później, po ataku Katarzyny Koniecznej, Impelki prowadziły 8:2. Na boisku trwała zacięta walka o każdy punku. Ostatecznie na drugiej przerwie technicznej przyjezdne prowadziły  dwoma punktami, co zwiastowało emocjonującą końcówkę. Przy stanie 17:17 o czas poprosił szkoleniowiec wrocławianek. Od tego wyniku oba zespoły rywalizowały punkt za punkt. Po skutecznym ataku Koniecznej na tablicy świetlnej widniał wynik 23:23. Dwa kolejne punkty zdobył zespół BKS-u i zwyciężył 25:23.

 Trzeci set miał podobny przebieg jak dwa poprzednie. Kibice licznie zgromadzeni w hali BKS-u oglądali wiele emocjonujących akcji i ofiarną grę o każdy punkt. Na pierwszą i drugą przerwę techniczną zespół Impela zszedł prowadząc jednym punktem. Przy stanie 16:16 najpierw skutecznie zaatakowała Makare Wilson, a chwilę później kolejnym asem popisała się Marta Haładyn. W końcówce trzeciej partii wrocławianki straciły sześć punktów z rzędu i uległy 19:25.

 Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia siatkarek z Dolnego Śląska, które po atakach Katarzyny Mroczkowskiej i Mileny Rosner prowadziły 6:3. Chwilę później asem serwisowym popisała się Vesna Djurisić, a po ataku Makare Wilson wrocławianki miały cztery oczka przewagi i na pierwszą przerwę techniczna udały się prowadząc 8:4. Podobnie jak w pierwszym secie, zawodniczki Impela utrzymywały bezpieczną przewagę. Po ataku Katarzyny Koniecznej Impel prowadził 17:9. Chwilę później ta sama zawodniczka najpierw skutecznie obiła blok, a następnie popisała się asem serwisowym. Ostatecznie czwartą odsłonę starcia zakończyła Bogumiła Pyziołek. Drużyna z Dolnego Śląska zwyciężyła 25:17 i o wszystkim musiał zadecydować tie-break.

W piątym secie obie drużyny rywalizowały punkt za punkt. Po ataku Bogumiły Pyziołek wrocławianki zmieniały strony prowadząc jednym oczkiem. Do końca spotkania prowadzenie obejmowały naprzemiennie zawodniczki Impela i Aluprofu. W decydujących akcjach nie pomylił się zespół z Bielska i  zwyciężył 15:13.

 BKS Aluprof Bielsko-Biała – Impel Wrocław 3:2 (19:25, 25:23, 25:19, 17:25, 15:13)

 BKS Aluprof Bielsko-Biała: Bergrova 15, Horka 16, Wołosz 2, Pelc 6, Sieczka 14, Cella 19, Sawicka (libero) oraz Frąckowiak 1, G. Wojtowicz 1, Szymańska 2, Czypiruk-Solarewicz 3, M. Wojtowicz.

Impel Wrocław: Mroczkowska 14, Konieczna 21, Haładyn 4, Rosner 10, Wilson 18, Djurisić 12, Medyńska (libero) oraz Pyziołek 3, Szkudlarek, Polak.

 MVP: Elisa Cella (BKS Aluprof Bielsko-Biała).