Wciąż nie wiadomo co z wrocławskim Śląskiem. Co prawda powstała nowa spółka, ale nic nie słychać o ewentualnej ligowej reaktywacji. Tymczasem Jacek Będzikowski, który marzył o zakończeniu gry w Śląsku Wrocław został trenerem Zagłębia Lubin.

Nie dziwi więc, że kibiców piłki ręcznej nad Odrą interesują doniesienia z innych części kraju. Tym bardziej te dotyczące startów w europejskich pucharach. Przypomnijmy, że w tym sezonie mistrzem Polski zostali szczypiorniści Orlen Wisły Płock, którzy w finale play-off pokonali Vive Targi Kielce 3:1. Europejska Federacja Piłki Ręcznej przyznała jednak kielczanom prawo gry w turnieju o „dziką kartę” w Lidze Mistrzów. Ich przeciwnikami w tym spotkaniu będą niemiecki Rhein Neckar Loewen, hiszpański Valladolid i francuska Dunkierka. Na razie nie wiadomo jeszcze, gdzie zostanie rozegrana impreza (3-4 września). Wiadomo jednak, że zmieni formułę i zamiast meczów każdy z każdy będzie wzorowana na Final Four, czyli pierwszego dnia półfinały (Valladolid – Vive Targi, Loewen – Dunkierka), a drugiego finał. W LM zagra tylko zwycięzca. Orlen Wisła Płock miała natomiast zagrać w turnieju kwalifikacyjnym. EHF we wtorek 21 czerwca zadecydował jednak, że Orlen Wisła zagra od razu w fazie grupowej LM.

A my z niecierpliwością czekamy, kiedy do gry powróci Śląsk. 15-krotni mistrzowie kraju, byli najbardziej utytułowanym zespołem w Polsce.

(deg)