KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice wygrał 5:3 z AZS-em UŚ Katowice. Gospodarze zostali całkowicie zdominowani w pierwszej połowie. Za odrabianie strat wzięli się dopiero w drugiej części, kiedy zespół z Katowice miał na swoim koncie już trzy trafienia.

Przed spotkaniem oba zespoły miały na swoim koncie po sześć punktów, a w ostatnim meczu wygrały ze swoimi rywalami. Ich starcie było więc walką o kolejne oczka oraz pozostanie w ścisłej czołówce tabeli.

Goście od początku narzucili swoje tempo i styl gry. Zdominowali Orła i szukali okazji do objęcia prowadzenia. Pierwszy gol padła w 13. minucie, kiedy bramkarza pokonał Tomasz Szczurek. Dwie minuty później swoje trafienie dołożył Adam Jonczyk i AZS prowadził już 2:0.

Po przerwie przyjezdni starali się kontrolować spotkanie, a w 23. minucie udało im się podwyższyć na 3:0. Bramkę zdobył Daniel Wojtyna. Orzeł nie poddał się jednak tak łatwo. Od momentu utraty goście rozluźnili się, a gospodarze chcieli jak najszybciej odrobić straty. Szybko strzelili pierwszą bramkę. W 27. minucie było już 2:3 i wydawało się, że beniaminek wciąż jest w grze. Pięć minut później zawodnicy Orła wyrównali, a później pewnie dobili rywala. Ostatecznie wygrali 5:3, mimo że przegrywali 0:3.

– Wiedzieliśmy, co musimy zrobić, cały tydzień pracowaliśmy nad AZS Katowice. To dobry zespół, więc spodziewaliśmy się trudnego spotkania, zwłaszcza w pierwszej części. Nie można jednak pokonać nikogo z postawą, jaką prezentowaliśmy na początku. Już podczas rozgrzewki nie widziałem drużyny, a tylko pojedynczych graczy. Efektem tego było 0:2 do przerwy. Mam nadzieję, że mentalność niektórych zmieni się w następnym meczu. AZS zagrał w pierwszej połowie szybko i agresywnie, więc wynik do przerwy był sprawiedliwy. Po wyjściu z szatni byliśmy już lepsi od naszego przeciwnika pod każdym względem – zwłaszcza indywidualności. Gol na 0:3 padł po indywidualnym błędzie, więc nie mogę winić za to zespołu. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pojawili się na hali. Z każdym meczem widzę coraz więcej osób i to zaszczyt ich reprezentować – Jesus Lopez Garcia „Chus”, trener KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice.

 

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – AZS UŚ Katowice 5:3 (0:2)

13′ Szczurek
15′ Jonczyk
23′ Wojtyna
23′ Hatakeyama 2
27′ Barbosa
32′ Solano
35′ Hatakeyama 2
40′ Andrade

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: 23. Jesus Lopez Garcia (12. Noel Charrier, 22. Kacper Goliński), 8. Sergio Solano, 17. Allyson Amantes, 20. Nuno Barbosa, 77. Victor Andrade – 7. Kamil Kucharski, 9. Janis Pastars, 10. Mykola Morozov, 11. Henry Hatakeyama, 25. Sebastian Wojciechowski, 73. Kacper Kędra

Trener: Jesus Lopez Garcia „Chus”

AZS UŚ Katowice: Lasik (Bendarczyk, Gruszczyński) – Jasiński, Podobiński, Szczurek, Jonczyk, Gładczak, Musiał, Wojtyna, Pękala, Dubiel, Hewlik, Piskorz

Trener: Miłosz Kocot


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: mat. prasowe