KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice pewnie wygrał z wicemistrzem Polski – Gattą Active Zduńska Wola 7:2. Beniaminek z Dolnego Śląska na początku miał małe problemy z zatrzymaniem rywala, jednak ostatecznie zdołał go zdominować i utrzymać się w czołówce tabeli.

Mecz z wicemistrzem Polski – Gattą Active Zduńska Wola był dla Orła szansą na odbudowanie się po ostatniej porażce z Clearexem Chorzów. Przyjezdni chcieli za to zająć miejsce w czołówce tabeli. Od początku spotkania ruszyli do ataku i szukali swojej szansy na celne trafienie. W grze zawodników z Dolnego Śląska widoczna była duża nerwowość. Mimo dobrej gry zduńskowolan, to właśnie oni sami pomogli beniaminkowi zdobyć pierwszą bramkę. Choć zawodnicy Orła grali słabiej od rywali, to oni do przerwy prowadzili w tym spotkaniu.

Po przerwie gospodarze poprawili swoją grę i rozpoczęli festiwal bramek. Najpierw dobry strzał oddał Sergio Solano, a dobitkę na bramkę zamienił Nuno Barbosa. Podobnie Dolnoślązacy zdobyli drugiego gola. Po strzale Victora Andrade, piłka odbiła się od Juliana Gorbatyja i wpadła do siatki. Gdy Orzeł prowadził 4:0, goście postanowili zagrać w ustawieniu z lotnym bramkarzem. Gospodarze skutecznie podwyższali wynik, a przyjezdni byli w stanie odpowiedzieć dopiero w 36. minucie. W następnej akcji padła jednak kolejna bramka dla Orła. Zduńskowolanie pokonali bramkarza gospodarzy jeszcze raz, ale ostatecznie przegrali 2:7. Dzięki zwycięstwu Orzeł umocnił się w czołówce tabeli.

Wiedzieliśmy, co nas czeka, zwłaszcza w pierwszej połowie. Byliśmy w niej nieco zdenerwowani i przestraszeni, by zastosować pressing albo zaatakować. Mimo to prowadziliśmy 1:0. Czasem drużyna musi zmienić styl gry i być silna mentalnie. Moi podopieczni pokazali, że tacy są i że mogą pokonać każdego, jeśli tylko spróbują. W drugiej połowie zmieniło się nasze podejście do naszego stylu gry. Gdybyśmy chcieli bronić się przez cały czas, musielibyśmy liczyć na kontrataki. Wynik 7:2 nie odzwierciedla całej prawdy o tym spotkaniu. Gatta to najlepsza drużyna po Rekordzie, jaką widziałem. Ma zawodników z wysoką jakością i bardzo dobrym trenerem. Wygraliśmy, bo byliśmy wojownikami – mówi Jesus Lopez Garcia, trener KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice.


KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – Gatta Active Zduńska Wola 7:2 (1:0)

17′ Szypczyński (bramka samobójcza)
22′ Barbosa
24′ Gorbatyj
25′ Pastars
34′ Amantes
34′ Solano
36′ Szypczyński
37′ Andrade

40′ Milewski

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: 1. Maciej Foltyn (12. Noel Charrier, 22. Kacper Goliński) – 8. Sergio Solano, 17. Allyson Amantes, 20. Nuno Barbosa, 77. Victor Andrade, – 9. Janis Pastars, 11. Henry Hatakeyama, 10. Mykola Morozov, 73. Kacper Kędra, 15. Kacper Sykulski, 14. Kamil Pach

Gatta Active Zduńska Wola: 1. Dariusz Słowiński (13. Ignacio Casillas) – 7. Mateusz Olczak, 9. Mariusz Milewski, 88. Maksym Pautiak, 99. Arkadiusz Szypczyński – 6. Marcin Stanisławski, 14. Michał Marciniak, 19. Julian Gorbatyj, 27. Michał Klaus, 49. Michał Szymczak


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Jarosław Frąckowiak