Dolnośląski klub odniósł pierwsze zwycięstwo na wyjeździe. W sobotę wygrał 4:3 z Piastem Gliwice. Gospodarze trzykrotnie doprowadzili do remisu, jednak beniaminek nie poddał się i zdołał pokonać rywala.

Oba zespoły przed spotkaniem chciały się zrehabilitować. Orzeł w ostatnim spotkaniu przegrał 1:5 z mistrzem Polski – Rekordem Bielsko-Biała, natomiast Piast poniósł porażkę w pierwszym spotkaniu przed własną publicznością.

Orzeł szybko objął prowadzenie, bowiem w 3. minucie bramkę strzelił Victor Andrade. Zdobyty gol napędził zawodników z Dolnego Śląska, którzy szukali swojej okazji do podwyższenia. W 6. minucie Piast zdołał jednak doprowadził do remisu, a bramkę wyrównującą zdobył Mateusz Omylak. Potem inicjatywę przejęli gospodarze. Starali się strzelić kolejnego gola, jednak Noel Charrier spisywał się bardzo dobrze. Orzeł po raz kolejny wyszedł na prowadzenie w 15. minucie po strzele z zza pola karnego Nuno Barbosa. Po zdobytym golu goście grali swobodniej, co przerodziło się na kolejne okazje. Dwie minuty później było już 3:1. Na listę strzelców ponownie wpisał się Andrade. Później dolnośląski klub spoczął na laurach, co wykorzystał Piast. Jeszcze przed przerwą Sebastian Szadurski zdobył bramkę kontraktową.

Po przerwie Orzeł wyciągnął wnioski i ponownie nacierał na bramkę gospodarzy. Niestety brakowało skuteczności, czego nie można powiedzieć o zespole Piasta. W 22. minucie gospodarze po raz drugi tego dnia zdołali wyrównać. Strzelcem bramki został Jose Gutierrez. Wtedy gra wyrównała się jeszcze bardziej. Oba zespoły miały swoje okazje, jednak przed utratą bramki ratowały je słupki i poprzeczka. Kolejna i zarazem ostatnia bramka w tym meczu padła w 36. minucie, kiedy to Henry Hatakeyama pokonał bramkarza gospodarzy. Gliwiczanie próbowali jeszcze wyrównać, jednak Orzeł nie oddał już zwycięstwa.

Nadal mamy problem z wygrywaniem bez cierpienia. Pierwszą połowę mogliśmy zakończyć z lepszym wynikiem. W drugiej poprawiliśmy jakość, a w końcówce byliśmy lepsi fizycznie, szczególnie przez ostatnie dziesięć minut. Jestem bardzo zadowolony z moich zawodników. Mieliśmy trudny tydzień, a okazali się silnym psychicznie zespołem – mówi Jesus Lopez Garcia „Chus”, trener KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice.


Piast Gliwice – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 3:4 (2:3)

3′ Andrade
6’Omylak
15’Barbosa
17’Andrade
17’Szadurski
22’Gutierres
36’Hatakeyama

Piast Gliwice: Widuch (Steindor, Dworzecki) – Franz, Terol, Gutierrez, Parra – Szadurski, Grzywa, Omylak, Grecz, Lebiedziński

Trener: Klaudiusz Hirsch

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: Charrier (López Garcia, Goliński) – Solano, Wojciechowski, Andrade, Morozov – Hatakeyama, Amantes, Barbosa, Pastars, Kędra, Kucharski


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: mat. prasowe