- REKLAMA -

Widzowie żądają usunięcia z oferty giganta argentyńskiego filmu „Desire” w reżyserii Diega Kaplana, który ma w ich ocenie propagować pedofilię. Grożą, że w przypadku odmowy, usuną swoje konta.

Całe zamieszanie spowodował początek filmu, w którym dwie małe dziewczynki oglądające western Johna Forda widzą mężczyznę galopującego na koniu. Jedna z nich, z poduszką między nogami, stara się naśladować ruchy jeźdźca co prowadzi do przypadkowego orgazmu.

Nie umknęło to uwadze Megan Fox, dziennikarce konserwatywnego serwisu PJ Media, która oskarżyła Netflix o „dystrybucję dziecięcej pornografii”. Na reakcję w mediach społecznościowych nie trzeba było czekać długo. Wybuchła wielka wrzawa, oburzeni internauci grożą usunięciem kont, wyrażając swoje oburzenie związane z propagowaniem pedofilii i pornografii.

 „Musicie usunąć film Desire ze swojego serwisu natychmiast. Udostępniacie dziecięcą pornografię zostawiając ten film. Jestem zdegustowana i anuluje swoją subskrypcję, jeśli nie naprawicie tego ASAP [red. tak szybko jak to możliwe]. Co jest z wami nie tak?!”

Diego Kaplan, reżyser, odniósł się do zarzutów w rozmowie z portalem IndieWire:

Desire” to film. Widząc w kinie rekina, który pożera kobietę, nikt nie myśli, że ta kobieta naprawdę nie żyje albo że rekin był prawdziwy. Pracujemy w świecie fikcji – bycie reżyserem jest dla mnie jak bycie ojcem.

Reżyser dodał także, że dziewczynka nie wiedziała co robi – obraz masturbacji pojawia się tylko w głowie widza. Młoda aktorka po prostu bawiła się naśladując kowboja z oglądanego filmu.

W wydaniu DVD/Blu-ray został zamieszczony materiał ukazujący kulisy powstania sceny, który podobno rozwiewa wszelkie wątpliwości. Twórcy spodziewali się bowiem, że początek filmu może budzić kontrowersje.

Kinowa premiera „Desire” miała miejsce w 2017 roku w Argentynie, gdzie film ukazał się pod oryginalnym tytułem „Desearas: Al Hombre De Tu Hermana”. Netflix dodał obraz do swojej bazy tylko w wybranych krajach w grudniu 2017.  W Polsce jest on niedostępny, jednak można obejrzeć go za pośrednictwem np. youtube (link poniżej).


Autor: Patryk Wolny