- REKLAMA -

Za nami spotkania 1/8 finału. Upragniony awans wywalczyli Szwedzi i Anglicy. Ci drudzy przełamali się i po raz pierwszy od 1990 roku wygrali serię rzutów karnych. Przegranym Kolumbijczykom – Uribe i Bacca’e, którzy nie zdołali trafić do angielskiej bramki, kibice grożą śmiercią. 

Trener Anglików, Gareth Southgate jeszcze przed meczem z Kolumbią nie mógł dobrze wspominać rzutów karnych. To właśnie jego nieudana jedenastka spowodowała, że w 1996 roku Anglia odpadła w półfinale Mistrzostw Europy.

Teraz jednak zrehabilitował się, prowadząc swoją drużynę do pierwszego w historii zwycięstwa w rzutach karnych na mundialu. Do tej pory zawsze przegrywała serię jedenastek już w 1/8. Ale nie tym razem. Teraz Anglicy triumfowali, a kontuzjowany James Rodriguez płakał.

James Rodriguez

Szkoda Kolumbijczyków, bo walczyli do końca. Naprowadzili przeciwnika na Yerry’ego Minę, ale kaliber okazał się niewystarczający.

Za to Anglicy w meczu strzelali same karne, bo bramkę na 1:0 też zdobyli w ten sposób. Po dość niecodziennym faulu Carlosa Sancheza.

Wcześniej Szwedzi wyeliminowali reprezentację Szwajcarii. Zagrali dobrze w obronie i skutecznie w ataku, choć bramka i tak była samobójcza.

 


Co ciekawe, gdy w reprezentacji grał Zlatan Ibrahimović, Szwedzi dwa razy odpadali w 1/8. W 2002 i 2006 roku.

Aktualnie zostało już tylko 8 zespołów. Pierwsze ćwierćfinały rozpoczynają się w piątek 6 lipca. Zagrają wtedy Urugwaj i Francja oraz Brazylia i Belgia. Następnego dnia o półfinał powalczą Rosjanie i Chorwaci, a także Szwedzi i reprezentanci Anglii.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Instagram, Twitter, FIFA.com