W rozegranym w niedzielę 19 czerwca meczu dziewiątej kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I)  The Crew Wrocław pokonało przed własną publicznością Kozły Poznań 29:6.

Oba zespoły nie walczyły w tym meczu już właściwie o nic, bo wygrana nie mogła poprawić pozycji w tabeli żadnego z nich. The Crew rozpoczęło spotkanie bez swojego podstawowego rozgrywającego, Justina Walza, który według oficjeli wrocławian, był oszczędzany na nadchodzący półfinał PLFA I. Jego miejsce zajął Mark Philmore, ale prowadzonego przez niego ofensywa po dwóch pierwszych seriach i dwóch nieudanych kopnięciach z pola, schodziła z murawy bez zdobyczy punktowych. Szczególnie podnoszące morale gości musiało być powstrzymanie tego drugiego natarcie, które Załoga (dzięki przechwycie Jakuba Głogowskiego) zaczynała na zaledwie 3. jardzie przed polem punktowym Kozłów.

Zespół z Poznania w ataku stać było jednak na jeszcze mniej niż wrocławian i po trzech próbach pierwsze w tym meczu odkopnięcie na przyłożenie zamienił Philmore. W drugiej kwarcie jeszcze lepsza postawa obrony Załogi sprawiała, że jej atak mógł zaczynać swoje serie ofensywne na kolejno 21. i dwa razy 30. jardzie połowy rywala. To ułatwiało sprawę niezgranej w takim składzie ofensywie, która zamieniła posiadania piłki na trzy kolejne przyłożenia. Na następne punkty widzom przyszło czekać aż do kuriozalnych ostatnich dwóch minut spotkania. Najpierw świetną akcję powrotną, po puncie, przeprowadził Filip Kłoskowski, dając gościom pierwsze punkty, ale moment później ich próbę podwyższenia zablokował Aki Jones, a toczącą się dalej piłki przejął Paweł Świątek i dobiegł z nią w pole punktowe rywali.

Spotkanie, które miało być przysłowiowym meczem „o pietruszkę”, częściej niż w dobre akcje, obfitowało jednak w ostre starcia. Nie obyło się też niestety bez poważnej kontuzji, po której jeden z graczy Kozłów został przewieziony ze stadionu prosto do szpitala. Sporo pracy mieli też sędziowie, którzy po bójce na murawie, posłali do szatni safety Kozłów, Bartosza Hendrysa i centra The Crew, Michała Konarskiego. Ten drugi nie zagra przez to w półfinałowym meczu swojego zespołu.

– Utrzymać dyscyplinę w tym zespole? Jak widać to bardzo trudne. Myślę nawet, że można nakręcić o tym któryś z sequeli filmu „Mission Impossible” – mówił po spotkaniu Jacek Wallusch, trener główny Załogi. – Michał Konarski, to dla nas kluczowy zawodnik, ale mam nadzieję, że uda nam się zatrzymać Seahawks nawet bez niego – dodał Wallusch, który mówiąc o tym, jak ostre było to spotkanie wyraził też nadzieję, że kontuzje, które przytrafiły się graczom Kozłów zostaną przez nich szybko wyleczone.

– Brakowało nam dzisiaj wielu graczy, przyjechaliśmy tutaj tylko w 22 osoby. Biorąc to pod uwagę jesteśmy zadowoleni, bo przypuszczaliśmy, że wynik może być dużo gorszy – powiedział po meczu Marek Stylo, safety Kozłów. – Po żadnym meczu w tym roku nie byłem chyba jeszcze aż tak poobijany – dodał Stylo.

W szeregach wrocławian wyróżniali się, przede wszystkim defensorzy, raz za razem powstrzymujący akcje biegowe rywali z Poznania i pozwalający im na zdobycie tylko kilku pierwszych prób w całym spotkaniu.

W drużynie gości prym wiodła również obrona, wielokrotnie zmuszająca atak The Crew (najlepszą pod względem ilości zdobytych punktów ofensywę ligi) do odkopywania piłki.

Po dwutygodniowej przerwie, już 2 lipca, Załoga zagra we Wrocławiu w półfinale PLFA I przeciwko Seahawks Gdynia. Dla Kozłów, było to ostatnie spotkanie w tym sezonie.


The Crew Wrocław – Kozły Poznań 29:6 (6:0, 21:0, 0:0, 2:6)


I kwarta

6:0 przyłożenie Marka Philmore’a po 70-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu (punt) Kozłów

 

II kwarta
13:0 przyłożenie Michała Pawłowskiego po 11-jardowej akcji po podaniu Marka Philmore’a (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

20:0 przyłożenie Jakuba Płaczka po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

27:0 przyłożenie Deante Battle’a po 30-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

 

IV kwarta
27:6 przyłożenie Filipa Kłoskowskiego po 60-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu (punt) Kozłów

29:6 dwa punkty dla The Crew po zablokowaniu podwyższenia Kozłów i akcji powrotnej Pawła Świątka

 

Zawody obejrzało 300 widzów.

(plfa)