Prezydent Wrocławia na sesji Rady Miejskiej w czwartek 18 października w swoim wystąpieniu kierowanym do radnych, publiczności obecnej na sali sesyjnej i wrocławian odniósł się do ostatnich wydarzeń dotyczących miejskich inwestycji i dymisji wiceprezydenta. 

fot. wroclaw.pl

Wystąpienie prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza na sesji Rady Miejskiej 18 października 2012 r:

„Zacznę od sali koncertowej czyli Narodowego Forum Muzyki. Główny wykonawca obiektu zdecydował nie kontynuować budowy. Trwają spekulacje dotyczące przyczyn odejścia, ale nam się wydaje, że jest jedna istotna przyczyna odejścia Mostostalu związana z rozstrzygnięciem procedury przetargowej. Kiedy rozpoczynaliśmy budowę, Mostostal wygrał przetarg z ofertą wartości 300 mln zł, następna w kolejności była oferta na 350 mln zł, nasza wycena poprzedzająca przetarg mówiła o 330 mln zł. Jak sądzę, u podstaw ostatecznej decyzji Mostostalu leży to, że pierwotna oferta była zbyt niska. Otrzymywaliśmy takie sygnały z rynku. Jeżeli firma podchodzi do przetargu z ofertą w wysokości 300 mln zł, a następnie domaga się od nas, abyśmy zwiększyli wartość kontraktu do 350 mln zł, to my nie możemy tego decyzja uznaniową zrobić.

Budowa została na chwilę przerwana, przy czym chciałbym bardzo mocno podkreślić słowa na chwilę. Otóż, chcę złożyć państwu zapewnienie, że dokończymy budowę sali koncertowej. oczywiście sprawa potrwa nieco dłużej. Dokończymy ją również z udziałem środków unijnych i nie ma w tej chwili poważnego ryzyka utraty dotacji unijnej.

Kolejny temat dotyczy firmy Max Boegl. Mieliśmy ogromną nadzieję, że Max Boegl dokończy kontrakt. W sensie budowlanym stadion jest gotowy. Wielokrotnie zwracaliśmy się do firmy Max Boegl, aby zechcieli podać termin zakończenia prac, które dotyczą głownie systemów bezpieczeństwa i systemów obsługi. Max Boegl nie przedłożył nam tego oświadczenia, a jednocześnie na różne sposoby dawał nam do zrozumienia, że chciałby, aby budowa była ostatecznie dużo droższa. Nie możemy czekać w nieskończoność, na oświadczenie Maxa Boegla i na to, że w nieskończoność  Max Boegl będzie kontynuował prace dotyczące tych systemów. Po pierwsze chcemy, aby stadion także w znaczeniu obejmującym systemy bezpieczeństwa i systemy obsługowe był kompletny. Po drugie, w sytuacji, w której pozostajemy w związku umownym z Maxem Boeglem, nawet nie możemy się odnosić do roszczeń wykonawców, wszystko jest po stronie Maxa Boegla. Dlatego rozwiązaliśmy umowę z Maxem Boeglem i ponownie w sprawach rozliczenia będziemy prosili instytucję niezależną, czyli prawdopodobnie sąd, aby rzecz rozważył. Zakończymy pozostałe rzeczy – to jest kilka procent kontraktu – z nowym wykonawcą lub z grupą wykonawców. Mam nadzieję, że z Maxem Boeglem zakończymy sprawę polubownie.

Ostatni temat, który chciałem dzisiaj poruszyć. Temat odwołania Michała Janickiego. Wobec pojawiających się w mediach nieporozumień i niedomówień uznałem, iż należą się Państwu wyjaśnienia. Chciałbym dziś definitywnie zakończyć wszelkie spekulacje dotyczące tej dymisji. Wrocławianie wybrali mnie na stanowisko prezydenta Wrocławia, abym zajmował się naszym miastem, a nie odwołanym i rozgoryczonym pracownikiem.

Michał Janicki, jak Państwo wiecie, odpowiadał za całokształt spraw związanych ze stadionem. Od budowy, czyli za relacje z wykonawcami – Mostostalem i Maxem Boeglem, poprzez przygotowanie do turnieju UEFA EURO 2012, współpracę z operatorem stadionu, czyli firmą SMG, do funkcjonowania stadionu, czyli nadzoru nad organizacja imprez. Odpowiadał za nadzór nad stadionem i za nadzór nad imprezami.

Państwo dobrze rozumieją, że jeżeli ktoś jest przewodniczącym rady nadzorczej, to ma określone obowiązki. Jeżeli jest pełnomocnikiem ds. Euro, to ma z tego powodu określone zadania. Nikt odpowiedzialności za realizację tych zadań z Michała Janickiego nie zdjął. Co więcej, w listopadzie 2011 roku awansowałem go na swojego zastępcę. Owszem, do pomocy desygnowałem i Macieja Bluja, i Marcina Urbana, choć nie tylko. Olbrzymia pracę wykonali również Wojciech Adamski i Adam Grehl. Było tak, dlatego, że Michał Janicki potrzebował poważnej pomocy, by stadion mógł funkcjonować – za co zresztą przy różnych okazjach kolegom dziękował.

A teraz kilka słów o powodach mojej decyzji.

Powody odwołania Michała Janickiego podałem podczas konferencji prasowej. było ich kilka. Przede wszystkim chodzi o utratę zaufania. Powodem był również brak rozliczeń dwóch imprez zorganizowanych na stadionie, a więc Polish Masters i koncertu zespołu Queen oraz brak nadzoru nad stadionem.

To nie wszystko. Jest jeszcze jeden ważny aspekt, o którego zbadanie zwróciłem się do Centralnego biura Antykorupcyjnego. Od pewnego czasu dochodziły do nas informacje o bardzo ścisłych i osobistych kontaktach mojego byłego zastępcy z częścią przedsiębiorców realizujących imprezy związane z Euro, a także organizowane na stadionie po mistrzostwach. proszę pamiętać, że mówimy o kontaktach urzędnika, człowieka decydującego o publicznych pieniądzach. Mam wątpliwość czy ze względu na czystość sytuacji, tak ścisłe, prywatne kontakty są właściwe. W wykonywanej przez nas wszystkich pracy równie ważne jak przepisy i prawo jest przestrzeganie niepisanych zasad i dobrych obyczajów. To spowodowało, że podjąłem decyzje o dymisji Michała Janickiego.

To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie. jej dalszym wyjaśnieniem zajmą się powiadomione przez mnie instytucje – Najwyższa Izba Kontroli i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Nie politycy.”

Rafał Dutkiewicz

Prezydent Wrocławia

(wroclaw.pl)