Jak Prezydent Rafał Dutkiewicz coś wymyśli, to Rada Miejska to przegłosuje – wiadomo, w końcu to Klub Radnych Rafała Dutkiewicza ma większość w radzie. Tak będzie też z połączeniem Młodzieżowego Centrum Sportu z Wrocławskim Torem Wyścigów Konnych.

Dzisiaj Partynice kojarzą się przede wszystkim z wyścigami

Z fuzji powstanie Wrocławskie Centrum Sportu i Rekreacji. Ma być podobno taniej. Radni mieli zająć się tą uchwałą na kwietniowej sesji, ale temat został odłożony na kolejną. Nie trzeba się spieszyć bowiem do fuzji ma dojść dopiero z końcem roku.

– Widzę wyraźne korzyści. Jedna jednostka będzie tańsza w utrzymaniu niż dwie. Redukcje na pewno nie będą dotyczyć trenerów i obsługi, tylko kadry kierowniczej. Wiem, że może mnie to kosztować utratę stanowiska, ale jestem zwolennikiem przekształceń – powiedział Waldemar Biskup, dyrektor MCS-u w rozmowie z Anetą Augustyn z „Gazety Wyborczej”.

Wrocławian zapewne bardziej jedna zainteresuje jak dyrektor widzi w przyszłości tor na Partynicach. Kto mam ta przyjeżdżać oprócz wielbicieli koni? – Musi być jeszcze coś dla zwykłych rekreantów. Wokół na potęgę rozrastają się osiedla pełne młodych, aktywnych ludzi z dziećmi i potrzeba dla nich miejsca wypoczynku. Tor jest tak położony, że mogą tu przyjeżdżać nawet mieszkańcy sąsiadującej gminy Kobierzyce.

W tej samej rozmowie Biskup mówi jednak, że nie zamierza zostać dyrektorem WCSiR. Szkoda, bo pomysł by na Partynicach więcej się działo wydaje się ciekawy.

PS