Do stacji HBO, Starz oraz Netflix zostały wystosowane petycje, w których fani proszą o rozważenie możliwości realizacji kolejnego serialu o Białym Wilku, jednak tym razem w wersji amerykańskiej, z dwoma mieczami i bez Michała Żebrowskiego.

Polski Wiedźmin jest dobry jeśli mówimy o prozie Sapkowskiego czy grach studia CD Projekt Red. Nieco inaczej sytuacja wygląda, jeśli przyjrzymy się bliżej filmowej adaptacji oraz próbom przełożenia przygód Geralta z Rivi na ekrany telewizorów. Niestety, ale zarówno film jak i serial wyprodukowany przez rodzime wytwórnie, wołają o pomstę do nieba. Fani, dość delikatnie to ujmując, nie są zadowoleni z poziomu efektów, gry aktorskiej czy fabuły.

Wszystko jednak może się zmienić za sprawą petycji, w której Adrian Wojtas – autor – wraz z obecnie dziewięcioma tysiącami osób apeluje do amerykańskich producentów serialowych o zainteresowanie się tematem Wiedźmina i rozważenie zlecenia realizacji wysokobudżetowego serialu na podstawie świata wykreowanego przez Sapkowskiego.

Wszystko wygląda wspaniale, jednak czy naprawdę taka akcja będzie miała wystarczającą siłę przebicia? Ostatecznie przecież liczą się nie zebrane podpisy, a zarobione pieniądze. Oczywiście w ostatnim czasie Geralt zyskał na świecie naprawdę sporą popularność. Wiedźmin 3: Dziki Gon sprzedaje się przecież znakomicie, dlaczego więc nie miałby być tak samo i z serialem?

Otóż odpowiedz zdaje się całkiem oczywista, ponieważ to całkiem dwa odmienne światy. Wieźmy pod uwagę, że wiele znakomitych seriali doczekało się swoich odzwierciedleni w postaci gier, jednak często okazywały się one produkcjami zwyczajnie przeciętnymi. Ostatecznie miały raczej wyrwać kilka dodatkowych dolarów korzystając z popularności marki, a nie zawojować świat.

Wiedźmin jako marka także rozrasta się w każdą możliwą stronę. Przecież oprócz książek i oczywiście gier mamy przeróżne dodatki, takie jak puzzle, pomniejsze gry wydane na urządzenia mobilne, czy choćby planszówkę. Wszystko to jednak przysłowiowe „kuj żelazo puki gorące”, czyli innymi słowy zarabiaj pieniądze tam, gdzie to tylko możliwe.

Czy HBO, Netflix, Starz zainteresuje wypełnienie kolejnego, pustego obszaru, w którym jeszcze można wyrwać kilka łatwych dolarów? Uważam, że dobrze pomarzyć, jednak nie liczyłbym na wiele. Wiedźmin to wciąż stosunkowo niepewna marka. Może i na jej podstawie powstanie kolejny serial, jednak znacznie większa szansa na to jest tutaj, na polskiej ziemi, niż gdzieś na obczyźnie.

Ostatecznie nie ma co się załamywać. Miejmy nadzieje, że już wkrótce ujrzą światło dzienne nowe szczegóły wspomnianego już ponad rok temu filmu opartego na prozie Andrzeja Sapkowskiego. Nad projektem czuwa Tomasz Bagiński z Plastige Image, który odpowiedzialny jest za wiele znakomitych animacji, w tym nominowaną do Oskara „Katedrę”. Niepokoić może fakt, że o postępach tak naprawdę nic nie wiadomo, a sama produkcja ma zostać zrealizowana w formie klasycznego kina z żywymi aktorami, a nie animacji – czego z pewnością wielu fanów by oczekiwało.

Nie pozostaje nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać kolejnych informacji. Natomiast samą petycję można podpisać (a nuż się uda!) tutaj.

Autor | Patryk Wolny

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDzielnice Wrocławia 51/2015
Następny artykułDzielnice Wrocławia 52/2015
Pisze, ponieważ uważa, że tak właśnie należy. Wielbiciel dobrego kina, ale i mocnego reportażu, gdzieś w głębi wierzy, że styl nowego dziennikarstwa przebije się kiedyś do głównego nurtu.