Wrocławscy siatkarze przegrali 1:3 z Ślepskiem Suwałki. Mimo dopingu własnej publiczności, Gwardziści nie zdołali pokonać rywala ani zdobyć punktów. O przegranej zdecydowały błędy, które popełnił zespół Piotra Lebiody.

Po udanej inauguracji sezonu w wykonaniu Gwardii Wrocław, przyszedł czas, aby siatkarze zagrali przed własną publicznością. Hala przy Krupniczej wypełniła się po brzegi, jednak kibice mogli czuć niedosyt. Siatkarze Piotra Lebiody w pierwszym secie mieli problemy z przyjęciem. Świetnie za to spisywał się Michał Superlak, który był kołem napędowym wrocławskiej drużyny. Kończył wszystkie ataki, a w trudnych momentach brał na siebie odpowiedzialność gry. Przewaga zespołu Suwałk, wypracowana na początku seta, miała jednak ogromne znaczenie, bowiem goście nie oddali seta do końca i pewnie wygrali 25:20.

W drugiej partii wrocławianie poprawili swoją grę i to oni prowadzili (7:4). W ataku dobrze spisywali się Kamil Maruszczyk i Superlak, lepiej wyglądało też przyjęcie, jednak Gwardia traciła dużo punktów, szczególnie po nieudanych zagrywkach. W końcówce seta Gwardzistom zabrakło zimnej głowy i goście ze stanu 20:22, doprowadzili do remisu, a po asie serwisowym, wygrali tę partię 26:24.

Trzeci set należał jednak go Gwardii. Gospodarze szybko zbudowali sobie przewagę (6:0), w ataku wciąż skuteczni byli Superlak i Maruszczyk. Niestety dalej kulała też zagrywka siatkarzy Piotra Lebiody. Mimo tego udało im się zdominować rywala i urwać trzeciego seta. Pewnie, choć nie bez problemów, wygrali tę partię 25:16.

Czwarty set okazał się ostatnim w tym meczu. Walka toczyła się praktycznie punkt za punkt, lecz w końcówce znów zabrakło zimnej głowy. Gwardziści, mimo niezłego przyjęcia, mieli problemy z kończeniem ataków. Po walce siatkarze Piotra Lebiody musieli uznać wyższość rywala, który ostatnią część wygrał 25:23, a całe spotkanie 3:1.

– Zabrakło naprawdę niewiele w końcówkach dwóch setów, w których mieliśmy prowadzenie. Pojawiały się własne błędy i to stanęło nam na drodze do zwycięstwa w tym meczu. Ślepsk zagrał bardzo dobry mecz, ale to nasze błędy pozwalały im wygrywać kolejne partie. Musimy się skupić na eliminacji tego, co nie funkcjonuje tak, jak powinno i na pewno nasza gra będzie wyglądała lepiej – mówi Michał Superlak, atakujący Gwardii Wrocław.

KS GWARDIA WROCŁAW – MKS ŚLEPSK SUWAŁKI 1:3 (-20, -24, 17, -23)
Gwardia: Szymeczko (4), Naliwajko (1), Sternik (1), Maruszczyk (10), Olczyk (5), Superlak (25), Dzikowicz (libero) oraz Lubaczewski (11), Fijałka (1), Nowosielski (1), Kaźmierczak.
MKS Ślepsk: Szwaradzki (12), Skrzypkowski (10), Rudziewicz (11), Rohnka (19), Sapiński (5), Gonciarz (1, MVP), Filipowicz (libero) oraz Laskowski (1), Siek (1), Macyra, Tomczak, Winnik (2).

MVP spotkania: Kacper Gonciarz.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Gwardia Wrocław