- REKLAMA -

FutureNet Śląsk Wrocław po raz pierwszy w tym sezonie musiał uznać wyższość rywala. Zawodnicy Radosława Hyżego ulegli na wyjeździe beniaminkowi – AZS AGH Kraków 88:97.

Przed spotkaniem Śląsk wygrał wszystkie sześć spotkań i pozostawał niepokonany. Jego rywal – AHG do I ligi wrócił po roku przerwy i aktualnie występował w roli beniaminka. Faworytem był oczywiście zespół z Wrocławia, jednak Akademicy potrafili grać nieobliczalnie.

Problemy w ofensywie

Wrocławianie zaczęli to spotkanie od celnej trójki Aleksandra Dziewy, na co gospodarze zdołali odpowiedzieć punktami Tomasza Zycha. Później jednak obie drużyny miały problemy z płynnością w ataku. Śląsk minimalnie prowadził, jednak często faulował przeciwnika, co ten wykorzystywał, trafiając z linii rzutów wolnych. Po pierwszej kwarcie przewaga wrocławian była zaledwie dwupunktowa (20:18).

Początek drugiej kwarty wyglądał podobnie. Zawodnicy Radosława Hyżego prowadzili grę, jednak Akademicy powoli się rozkręcali. W ciągu ostatnich czterech minut zaliczyli serię 15:3, dzięki czemu odrobili straty i zbudowali sobie pokaźną przewagę (44:36). Wrocławianie popełniali sporo błędów w ataku, a w pierwszej połowie trafili tylko jedną trójkę.

Nieudana próba pościgu

Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Gospodarze dyktowali warunki i skutecznie utrudniali Śląskowi rozegranie i rzuty. Dodatkowo wrocławianie popełniali straty, które na punkty zamienił Iwan Wasyl, a przewaga AZS-u wzrosła do dziesięciu punktów (52:42). Sytuacja zmieniła się lekko, gdy na boisku pojawił się Aleksander Leńczuk. Śląsk odrobił większość strat i przed czwartą kwartą przegrywał tylko jednym koszem (59:61).

Początek ostatniej części dał wrocławianom nadzieję, bowiem po skutecznych rzutach Tomasza Żeleżniaka i Jakuba Musiała, Śląsk wrócił na prowadzenie (64:63). Było to jednak chwilowe, bowiem wtedy świetną postawą wykazał się Maciej Koperski. Młody zawodnik skutecznie punktował, dzięki czemu jego zespół zbudował sobie przewagę, której nie oddał do końca. AGH we własnej hali pokonało lidera – Śląsk Wrocław 97:88. Dla wrocławian porażka z beniaminkiem była pierwszą przegraną w tym sezonie.

Mieliśmy dużo problemów w grze jeden na jeden. Sędziowie gwizdali bardzo skrupulatnie, ale nasza porażka nie jest ich winą. Zespół z Krakowa pokazał dużo determinacji i pokonał nas w prostych elementach – to boli najbardziej. Wiedzieliśmy kto rzuca, a kto nie oraz że są mocni na zbiórce. Jest to dla nas nauczka, musimy opuścić nieco głowę, spojrzeć w lustro i dostrzec, że nie jesteśmy aż tak mocni, jak byśmy chcieli. Fundamenty naszej gry zostały obnażone i dotyczy to najbardziej zawodników, którzy w statystykach wypadli najlepiej – mówi Radosław Hyży, trener Śląska.


AZS AGH Kraków – FutureNet Śląsk Wrocław 97:88 (18:20, 26:16, 17:23, 36:29)

AZS: Maciej Koperski 22, Tomasz Zych 16, Konrad Mamcarczyk 15, Iwan Wasyl 15, Michał Sadło 8, Bartłomiej Podworski 6, Michał Borówka 6, Bartosz Czerwonka 5, Patryk Kędel 4, Mateusz Nowacki 0, Patryk Pachołek 0.

Śląsk: Aleksander Dziewa 24, Norbert Kulon 23, Robert Skibniewski 15, Tomasz Żeleźniak 7, Maciej Krakowczyk 6, Jakub Musiał 5, Karol Michałek 4, Aleksander Leńczuk 2, Bartłomiej Pietras 2, Michał Sasik 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław