- REKLAMA -

Przed Śląskiem pierwsze derby z Zagłębiem Lubin. Zawodnicy Tadeusz Pawłowskiego w tygodniu, w którym była reprezentacyjna przerwa, ciężko trenowali, aby przełamać passę meczów bez zwycięstwa. Derbowe spotkanie jest ku temu idealną okazją. Problemem może być jednak brak Arkadiusza Piecha.

Piłkarze Śląska w ostatnich spotkaniach mieli problemy ze skutecznością. Nawet gra dwoma napastnikami nie pomogła, mimo że według Tadeusza Pawłowskiego był to najlepszy i najbardziej widowiskowy mecz Trójkolorowych od dłuższego czasu. Niestety w kolejny spotkaniu gra dwójką z przodu nie będzie możliwa, gdyż Arkadiusz Piech, jeden z napastników, został odesłany do drużyny rezerw. Decyzja sztabu szkoleniowego była wynikiem zachowania piłkarza podczas treningu, który podczas treningu nie wykonał polecenia trenera, a później niezadowolony opuścił boisko.

Jestem doświadczonym człowiekiem, wiele w życiu widziałem. Jestem trenerem, byłem piłkarzem, przebywałem w wielu szatniach. Nie mam problemu, gdy w emocjach na treningu piłkarz pobije się z drugim. Ale niektórych rzeczy nie można tolerować, a Arek Piech przekroczył pewną granicę. Każdy piłkarz ma zapisane w kontrakcie swoje prawa i obowiązki. Arek zachował się źle, nie wykonał mojego polecenia i musiał ponieść konsekwencje – mówi Tadeusz Pawłowski.

Trener Śląska zaznaczył, że nie rozmawiał z piłkarzem o zaistniałej sytuacji, na razie skupia się na meczu z Zagłębiem. Według niego przyjdzie czas, żeby na spokojnie i bez emocji wyjaśnić tę sprawę. Nie oczekuje też przeprosin.

Można było pociągnąć koncepcję gry dwójką napastników dalej. W tej chwili troszkę się to utrudniło. ale nie ma ludzi niezastąpionych. Mamy innych zawodników, inni będą grali – dodaje szkoleniowiec.

Wiadomo, że do gry gotowy jest Łukasz Broź, który jeszcze nie wystąpił w barwach WKS-u. Podobnie jak Daniel Szczepan, który znalazł się w meczowej kadrze. Trener zastanawia się również nad Jakubem Łabojką, który rozegrał ostatnio pełne 90 minut w reprezentacji U21, ale ostatecznie powinien na niego postawić.

Teraz pomoże nam tylko zwycięstwo, dobra gra może być czymś pozytywnym, ale liczyć się będą wyłącznie punkty – mówi Robert Pich, skrzydłowy Śląska.

Zawodnicy oraz Tadeusz Pawłowski zapowiadają, że chcą się przełamać. Mają przygotowaną taktykę, oglądali poprzednie ligowe spotkania.

Musimy wiedzieć, jak mamy się bronić przy rozegraniu piłki w różnych wariantach. Na pewno nie pojedziemy do Lubina po to, by stanąć i czekać co się stanie. Będziemy chcieli grać w piłkę – zaznacza Tadeusz Pawłowski.

Derby między Śląskiem a Zagłębiem odbędą się w piątek 14 września o godzinie 18:00 w Lubinie. Arbitrem spotkania będzie Szymon Marciniak, który sędziował już mecz Śląska w tym sezonie. W spotkaniu z Lechią Gdańsk, Marciniak podjął kilka kontrowersyjnych decyzji – podyktował dwa rzuty karne dla Lechii i nie uznał bramki Wojciech Golli.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław