- REKLAMA -

Kolejny mecz – kolejne zwycięstwo Polaków, choć tym razem nie bez przeszkód. Siatkarze Vitala Heynena pokonali finów 3:1 i wychodzą na prowadzenie w grupie D.

Ten mecz zaczął się bardzo nerwowo. Polacy potrzebowali kilku chwil, żeby wejść na właściwe tory w tym spotkaniu. W ataku dobrze prezentował się Bartosz Kurek. W końcówce seta Heynen po raz kolejny w tym turnieju zastosował podwójną zmianę na ataku i rozegraniu. Przy dobrej skuteczności Kurka, takie decyzje wydają się być nie do końca przemyślane. Zmiany na pozycjach nie zaważyły na wyniku. Pierwszą partię Polacy wygrali 25:20.

Drugi set to zupełnie inny obraz gry obu drużyn. Finowie dysponowali świetną zagrywką, co skutecznie rujnowało polskie przyjęcie. Nieco słabiej prezentowali się nasi przyjmujący – Artura Szalpuka i Michała Kubiaka. W połowie seta Mateusz Bieniek próbował ciągnąć grę Polaków, ale Finowie grali bardzo solidnie w obronie. Siadła skuteczność Kurak i problemów nie było brakowało. W końcówce Biało-Czerwoni dogonili Skandynawów, jednak to oni zachowali zimną krew i zdołali wyrwać jednego seta w tym meczu, wygrywając 28:26.

Na szczęście w trzecim secie mogliśmy znów oglądać polski zespół w dobrej dyspozycji. Niesamowicie w przyjęciu spisywał się libero Paweł Zatorski, jego skuteczność sięgała 70 %. Do tego Szalpuk odbudował się w ataku i gra Biało-Czerwonych znacząco się odmieniła. Finowie sami popełniali sporo błędów, z czego skorzystali siatkarze Vitala Heynena, wygrywając 25:16.

 

Czwarta partia  była już tylko kropką nad i w wykonaniu Polaków. Mocnym aspektem tej partii była zagrywka i aż 11 punktowych bloków. Mistrzowie świata zamurowali siatkę i Finowie mieli spore problemy, żeby skończyć atak zwłaszcza z wysokich piłek. Ostatni set okazał się tym najkrótszym. Polacy wygrali 25:15, całe spotkanie 3:1.

– Zrobiliśmy to co do nas należało. Przed turniejem zakładaliśmy trzy zwycięstwa na początku turnieju i to się udało. Teraz przed nami jeszcze dwa mecze tej fazy, szykujemy się na starcie z Iranem. To jest to, nad czym teraz się skupiamy – mówi Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski.

– Nie jestem zadowolony z tego meczu, ponieważ mieliśmy wygrać to spotkanie bez straty seta. Finowie mocno walczyli w drugim secie i zasłużyli, by go wygrać. Mimo tego, co powiedziałem jesteśmy liderem naszej grupy i teraz przygotowujemy się na ostatnie dwa mecze. Spotkanie z Iran będzie z pewnością bardzo trudne – dodaje Vital Heynen, szkoleniowiec polskiej reprezentacji.


Polska – Finlandia 3:1 (25:20; 26:28; 25:16; 25:15)

Polska: Kubiak, Szalpuk, Zatorski, Kurek, Drzyzga, Nowakowski, Bieniek, Konarski, Kochanowski, Śliwka, Łomacz, 

Finlandia: Esko, Suihkonen, Krastins, Siirila, Sinkkonen,  Kaislasalo, Kerminen, Tervaportti, Ronkainen, Porkka.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: FIVB.com