Śląsk Wrocław rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej. Zawodnicy, wśród których są także piłkarze czwartoligowych rezerw, odbyli dwa treningi pod wodzą nowego trenera Vitezslava Lavicki. Przeszli też badania motoryczne.

Przerwa świąteczna skończyła się w poniedziałek 7 stycznia. Właśnie wtedy piłkarze odbyli swój pierwszy trening z nowym trenerem Vitezslavem Lavicką. We wtorek zawodnicy przechodzili badania.

To jest dopiero początek, zobaczymy, jak to będzie wyglądać na obozach. Każdy wrócił po świętach, zrealizował swój plan na przerwę, teraz przed nami przygotowania w Szklarskiej Porębie, a później w Turcji – mówi Piotr Celeban.

Obrońca wrócił do pełnej sprawności po urazie, który wykluczył go z ostatnich spotkań w 2018 roku. W przerwie świątecznej pracował tak ciężko, że jego poziom tkanki tłuszczowej spadł poniżej normy. Teraz wynosi zaledwie 4,3 %.

–  Taką mam genetykę. Dodatkowo potrenowałem na siłowni i pobiegałem. Zrobiłem większy plan, bo wcześniej miałem uraz. Teraz wszystko jest już w porządku. Lepiej odpuścić mecz niż zagrać i nabawić się kontuzji. Od 27 grudnia jestem już w pełnym treningu, teraz czekam na to, co lubię, czyli obóz – dodaje.

Przed piłkarzami Śląska dwa zgrupowania. Najpierw pojadą do Szklarskiej Poręby, gdzie skupią się głównie na pracy fizycznej. Mają też lepiej poznać się z nowym trenerem i jego asystentem. Jakie są ich wrażenia po pierwszych dniach?

Trudno cokolwiek powiedzieć o trenerze po tak krótkim czasie. Widać, że jest pozytywnie nastawiony do pracy, uśmiechnięty. Mieliśmy nowe jednostki treningowe, widać pomysł na grę. Teraz będzie czas, żeby pobiegać trochę więcej, popracować na siłowni. W Turcji czekają nas gry kontrolne – mówi Marcin Robak.

Od początku tygodnia w treningach uczestniczyli zawodnicy z czwartoligowych rezerw – Michał Bartkowiak, Dragoljub Srnić, Mateusz Młynarczyk, Bartosz Boruń i Adrian Sobczak oraz wracający z wypożyczenia Łukasz Wiech. Nowy trener dla kilku z nich może być szansą na przebicie się do pierwszej drużyny. Trener Lavicka podkreśla, że najważniejsze dla niego jest poznanie zespołu (więcej tutaj).


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch