Kibice Śląska Wrocław od kilku tygodni są świadkami telenoweli pt. „Negocjacje z Celebanem”. Co prawda stoper ekipy „Wojskowych” zapowiedział, że w zimowym okienku transferowym nie zamierza zmieniać barw klubowych, ale… 

Bramkostrzelny stoper podkreśla, że rozmowy ze Śląskiem są dla niego sprawą priorytetową. / fot. SlaskWroclaw.pl

To „ale” wciąż jest, bo jeśli kontrakt nie zostanie przedłużony, Celeban latem może odejść za darmo. Rozmowy w sprawie nowej umowy przeciągają się od kilku tygodni. Wydaje się, że przyczyną tego są rozbieżności finansowe. Piotr Celeban oczekuje znacznej podwyżki, bo choć jest wyróżniającym się zawodnikiem w polskiej ekstraklasie zarabia ok. 25 tys. złotych miesięcznie.

„Przegląd Sportowy” donosi, że „Celikiem” interesują się takie kluby, jak: Dynamo Drezno, Hertha Berlin czy FC Norymberga. Na oficjalnej stronie klubowej SlaskWroclaw.pl stoper naszej drużyny zapowiada, że Śląsk jest dla niego priorytetem, a o zainteresowaniu jego osobą przez inne kluby nic mu nie wiadomo. Zapraszamy do lektury.

 

Według jednej z gazet, Twój menedżer prowadzi rozmowy z Herthą Berlin i FC Nurnberg w sprawie Twojego transferu do Bundesligi.

Mówiąc szczerze, w tym momencie nie mam żadnej oferty. Zacznijmy może od tego, że z osobą, która podobno w moim imieniu wypowiada się w tym tekście, nie mam już nic wspólnego. Słowa tej osoby, które zacytowano w gazecie, zostały wypowiedziane bez mojej zgody, choć umawialiśmy się, że bez mojej wiedzy nie będzie kontaktować się z mediami. Chciałbym więc jasno powiedzieć – nie jest prawdą, że dostałem jakąkolwiek konkretną ofertę z tych klubów.

 

W artykule była także mowa o Wiśle Kraków.

Nie mam żadnych sygnałów z Wisły Kraków, ani z żadnego innego klubu w Polsce czy z zagranicy. Nikt ze mną o tym nie rozmawiał, nie dostałem mejla, telefonu czy faksu. O wszystkich ofertach, które podobno otrzymuję, dowiaduję się wyłącznie z gazet. Chcę postawić sprawę bardzo jasno – jedynym klubem, który przedstawił mi ofertę, jest Śląsk Wrocław. Nie wiem, skąd pojawiają się takie nieprawdziwe informacje. Zrobiło się wokół tego niepotrzebne zamieszanie, dlatego chciałem przeciąć wszystkie spekulacje.

 

Jak w takim razie wygląda kwestia przedłużenia Twojego kontraktu ze Śląskiem?
Przede wszystkim Śląsk ma absolutny priorytet. Rozmawialiśmy o nowej umowie, znam ofertę klubu, ale poprosiłem prezesa o to, byśmy wstrzymali wszystkie rozmowy na czas przygotowań i startu ligi, tak żebym teraz mógł się skupić tylko na piłce. Prezes przyjął to ze zrozumieniem, za co jestem mu wdzięczny. Zresztą byliśmy umówieni, że nie będziemy publicznie komentować kwestii mojego kontraktu. Musiałem jednak zabrać głos po wypowiedziach, które pojawiły się w mediach. Zobaczymy, jak to się wszystko potoczy, ale jedno jest pewne – dałem słowo, że Śląsk będzie pierwszym klubem, z jakim będę w ogóle rozmawiał, i na pewno tej obietnicy dotrzymam. Zresztą czytałem wypowiedź prezesa, który stwierdził, że nasze stanowiska powoli się zbliżają. Mogę to potwierdzić i przyznać, że z każdym kolejnym spotkaniem na pewno będziemy coraz bliżej porozumienia.

 

Na ile realne jest przedłużenie przez Ciebie kontraktu ze Śląskiem?
Nie będę bawił się w procenty. Spotkaliśmy się z prezesem, rozmowa była bardzo miła, klub wie, czego oczekuję, ja znam ofertę klubu i tyle. Nie ukrywam, że dobrze czuję się we Wrocławiu, udało nam się tutaj zbudować coś naprawdę fajnego, a na dodatek większość z nas stanęła w tym sezonie przed szansą osiągnięcia największego sukcesu w karierze. Z Wrocławia mam blisko do rodzinnego Szczecina, a w maju zostanę ojcem, co raczej nie jest dobrym momentem na radykalne zmiany w życiu. Nie chcę niczego obiecywać, ale na pewno nie będę robił nic na siłę. Teraz jednak najważniejsze jest dobre przygotowanie się do rundy, wywalczenie miejsca w składzie – bo przecież nikt mi go nie da za darmo – oraz walka do upadłego na boisku. Całe to zamieszanie na pewno nie pomaga. Zapewniam jednak, że dam z siebie wszystko, a to sztucznie wywołane zawirowanie wokół mojego kontraktu nie wpłynie na moją postawę podczas meczów.

 

(Piotr Ciosek/ Przegląd Sportowy /SlaskWroclaw.pl)