Piotr Zarzycki: Rower we Wrocławiu

Dlaczego warto regularnie jeździć na rowerze

Ostatnio znów prowadziłem z moim znajomym dyskusję na temat wyższości roweru nad innymi przyrządami ruchowymi. Bo teraz w końcu mamy takie czasy, że troska o swoje zdrowie jest modna, trendy i w ogóle cool. Bardzo mnie to cieszy. No i wracamy do roweru: dlaczego rower jest najlepszy?

Oczywiście, takie rozmowy są zawsze bardzo trudne. Bo jak człowiek się w coś wkręci, to świata poza tym nie widzi. I dla niego tylko to jest najlepsze i nic innego. Cenię ludzi, którzy poza pracą mają jeszcze jakieś hobby. Bo większość poza pracą świata nie widzi. Ale ja sądzę inaczej. Osobiście uważam, że jednak poza pracą musi być jakiś czas na odpoczynek. Czyli jednak taki klasyczny podział dnia: praca, dom, odpoczynek.

I dlatego bardzo cenię ludzi, którzy mimo wszystko znajdują czas na własne zainteresowania, a zwłaszcza rekreację ruchową. Dlaczego dziś ta rekreacja jest tak ważna. I tu już poważnie: bo mamy takie czasy, że tego ruchu nam brakuje. Brak aktywności ruchowej odbija się potem na naszym zdrowiu nie mówiąc już o zwykłym samopoczuciu.

I tu już pewnie nikogo nie zdziwię, gdy powiem, że najlepiej odpoczywam, gdy się konkretnie ujeżdżę na rowerze. Ale tak konkretnie, żeby wszystko bolało. Lub na rolkach. Co daje ruch – wszystko porządkuje. Nie będę się wymądrzał, że poprawia krążenie krwi, a wiadomo – krew roznosi tlen i wszystko lepiej działa. Że spala tkankę tłuszczową, że buduje muskulaturę. Same zalety.

I dochodzimy do roweru. Nie bez powodu rower zalecany jest jako przyrząd rehabilitacyjny. I to w wielu przeróżnych schorzeniach. Także w przypadku rehabilitacji po urazach kończyn dolnych. Dlaczego? Ponieważ ruch korbami jest bardzo naturalny i możemy dokładnie ustawić siłę nacisku. Także w przypadku chorób serca. W czasie jazdy na rowerze możemy pracować z bardzo niską intensywność lub bardzo wysoką. A więc zakres jest ogromny. Ustalając kadencję i siłę nacisku decydujemy także o pracy stawów, a więc nie przeciążamy ich, a możemy delikatnie pobudzić do działania w naturalnych zakresach ruchu. Tak więc nie niszczymy kolan, stawów skokowych, itd. Oczywiście wszystko zależy od siły nacisku, bo zbyt twarde przełożenia mogą nam te kolana zniszczyć. Ale ja piszę o sytuacji, gdy nasze ćwiczenia konsultujemy z kimś, kto zna się na kolarstwie.

Dlaczego regularnie? Bo jeden raz na jakiś czas to jest bez sensu. Bo nic nie wyćwiczymy, a gdy będziemy zbyt długo jeździć tego pierwszego dnia, to nawet możemy sobie zaszkodzić. Dlatego uważam, ze należy sobie te ćwiczenia zaplanować. Najlepiej dwa razy w tygodniu i zacząć od jednej godziny nieustannej jazdy. Gdy po kolejnych dniach treningowych nie będziemy odczuwać potwornego zmęczenia, tylko takie sobie, to możemy dołożyć trzeci dzień. Oczywiście z dniem przerwy na odpoczynek.

Co daje nam regularny ruch – po kilku tygodniach poprawi nam się samopoczucie i odczujemy ogólnie większą siłę i sprawność działania. No i wzrośnie też motywacja i samozadowolenie. A już nic tak nie poprawia humoru jak zrealizowanie jakiegoś celu. Na przykład: czy dojadę na Ślężę i z powrotem z Wrocławia bez przerwy. No i jak poprzez systematyczne ćwiczenia wytrenujemy się i zrobimy taką trasę, to poczujemy się jak bohaterzy. I w pracy będziemy każdemu chcieli mówić: co ty wiesz o życiu. Na Ślężę i z powrotem pojechać, to jest dopiero coś.

Wielu jazd i realizacji najśmielszych rowerowych planów, tuż przed wiosną życzy:

Autor | Piotr Zarzycki

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSabina Misakiewicz: Wszystko po 5 złotych
Następny artykułSportowy Raport #32 (10.03.2015)
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.