Potrzebne są pieniądze dla ciężko chorego Kuby – zachęcamy do udziały w akcji!

Kuba potrzebuje natychmiastowej pomocy / fot. sekretjakzyc.pl

O KUBIE:

Kubuś był naszym prezentem pod choinkę w Wigilię 2006 roku. W pierwszą dobę swojego życia, leżał w inkubatorze z powodu słabego dotlenienia. Potrzebował natychmiastowej interwencji lekarzy. Podejrzewano zapalenie całego organizmu. Dramat zaczął się następnego dnia, kiedy został przewieziony na oddział kardiologii dziecięcej z podejrzeniem wady serca. Wyrok brzmiał: DORV + HLHS. W trzecim tygodniu życia Kuba przeszedł operację zaklipsowania przewodu tętniczego Botalla. W wieku niecałych sześciu miesiecy przeszedł następną operację h-Fontan. Operacja trwała ok. pięciu godzin pod przewodnictwem dr Pająka, który od tej pory opiekował się naszym synkiem. Po trzech tygodniach ciężkiej rekonwalescencji i walki o życie, wróciliśmy do domu. Kubuś zmienił się nie do poznania. Nabierał ciałka, rósł i zaczął się uśmiechać, dotąd tylko płakał… Na rehabilitację poświęciliśmy ok. półtorej roku. Każdy dzień był mozolną i ciężką walką o przywrócenie Kubusiowi sprawności fizycznej oraz dzieciństwa. Był bardzo dzielny i mimo wielu łez udało mu się nauczyc samodzielnie usiąśc, a później stawiać pierwsze kroki. Mimo całego cierpienia nie tracił cudownego uśmiechu z twarzy. Wiedzieliśmy, że czeka nas jeszcze trzeci etap korekty wady serca metodą Fontan. Cieszyliśmy się każdą spędzoną chwilą razem. Na duchu podnosiły nas pełne nadziei i radości z życia, małe oczka. 24 lipca 2009 roku wykonano trzecią operację. Pięć tygodni bitwy o życie naszego małego, dzielnego żołnierzyka. Chcielibyśmy wymazać z pamięci ten ból i cierpienie, którego musiał doświadczyć, i z którym musiał wygrać. I udało mu się. Nadal pozostawaliśmy pod opieką Kliniki Kardiologii Dziecięcej Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. Po dwóch latach od tej operacji okazało się, że konieczne będzie zamknięcie fenestracji (5mm). Z uwagi na to, iż Kubuś wszystkie trzy etapy przeszedł tragicznie i boimy się każdego następnego zabiegu, staramy się, aby nasz synek miał jak najlepszą opiekę medyczną. Po wizycie u Profesora Edwarda Malca, okazało się, że operację trzeba wykonać jak najszybciej. Jest jednak duży problem, ponieważ zabieg w Monachium to ogromny koszt (10 tysięcy Euro) i nie jesteśmy w stanie samodzielnie go sfinansować. Jako rodzice chcemy, aby nasze dziecko miało normalne, szczęśliwe dzieciństwo i uczynimy wszystko, aby Kubuś mógł cieszyć się dalszym życiem. Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi z wielkimi sercami z prośbą o wsparcie finansowe na rzecz naszego synka. Zebrane środki zostaną przeznaczone na operację, leczenie i rehabilitację oraz opiekę w trakcie pobytu w klinice w Monachium.

 

ZAPRASZAMY NA OFICJALNĄ STRONĘ AKCJI „PODAJE Z KUBĄ”!

ORAZ WYDARZENIE NA FACEBOOKu!

 

(źródło: sekretjakzyc.pl)