- REKLAMA -

Arkadiusz Piech został przeniesiony do drugiego zespołu Śląska Wrocław z powodu swojego zachowania na treningu. Jednak w sobotnim meczu rezerw WKS-u w składzie znalazło się aż 7 piłkarzy z pierwszej drużyny. Dlaczego podstawowi zawodnicy Trójkolorowych zamiast w Ekstraklasie, grają w IV lidze?

Rezerwy Śląska podejmowały Polonię-Stal Świdnicę. W wyjściowej jedenastce, oprócz Arkadiusza Piecha, którego w środę sztab szkoleniowy bezterminowo przeniósł do drugiego zespołu, znaleźli się także inni podstawowi piłkarze WKS-u. Na bramce stanął Jakub Wrąbel, na boisku zagrali natomiast: Daniel Szczepan, Daniel Łuczak, Damian Gąska, Maciej Pałaszewski i Paweł Kucharczyk, który trenuje z pierwszą drużyną. Według nieoficjalnego źródła zawodnicy grają z rezerwami, ponieważ muszą się ograć.

Wziąłem na klatę przeniesienie mnie do drugiej drużyny. Daję z siebie maksimum, niezależnie od tego, gdzie gram – mówi Arkadiusz Piech.

Szczególnie dziwić może obecność w drugiej drużynie Macieja Pałaszewskiego, który w pierwszych sześciu meczach w Ekstraklasie wychodził na boisko w pierwszej jedenastce. W spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków zagrał tylko 15 minut, a podczas derbowego starcia z Zagłębiem w ogóle nie znalazł się w kadrze. Podczas meczu rezerw był mało widoczny w czasie gry.

Co ciekawe, wszystkie bramki, które padły w spotkaniu rezerw Śląska z Polonią-Stal Świdnica, strzelili piłkarze, który związani z pierwszą drużyną. Gola otwierającego wynik zanotował Daniel Łuczak, później bramkę dorzucili Arkadiusz Piech (pierwsza bramka dla Śląska w tym sezonie) i Daniel Szczepan (jeszcze nie zadebiutował w Ekstraklasie). Wynik ustalił Mathieu Scalet, który rozegrał w Ekstraklasie jeden mecz. Były to derby z Zagłębiem, w których asystował przy bramce Piotra Celebana. W rezerwach Śląska strzelił 7 bramek w sześciu spotkaniach.

Obecność podstawowych piłkarzy Śląska w meczach IV ligi może zastanawiać, tym bardziej, że pierwsza drużyna ostatnio odnosi same porażki. Czyżby forma poszczególnych zawodników była tak zła, że muszą grać w niższej lidze, aby wrócić  na boiska Ekstraklasy? Sytuacja WKS-u wydaje się być coraz gorsza, zespół w ośmiu meczach zdobył zaledwie 6 punktów i niebezpiecznie zbliża się do końca tabeli. W ostatnim meczu przegrał z Zagłębiem Lubin 0:4.

Oglądałem mecz na trybunach. Szkoda, że przegraliśmy w derbach, bo był to trudny teren. Lubin potrzebował punktów, my zresztą też, bo niestety na razie kiepsko to wygląda. Oczekiwałem czegoś innego na trybunach, brakowało tej otoczki derbów. Porażka cztery do zera w derbach jest trudna, ciężko się pozbierać. Trzeba jednak odbudować wszystko i zagrać dobrze z Piastem – dodaje napastnik.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch