- KARTKA Z KALENDARZA - 19 LIPCA -


- REKLAMA -

Teatr Muzyczny Capitol po zakończonym sezonie ma powód do dumy. Okazał się najczęściej odwiedzanym na Dolnym Śląsku, a jego spektakle zostały obejrzane łącznie przez 137 tysięcy widzów.

Teatr rozpoczął poprzedni sezon premierą  „Makbeta” w reżyserii Agaty Dudy-Gracz. Była to pierwsza (i udana) realizacja tego szekspirowskiego dramatu w historii Capitolu. Konrad Imiela, dyrektor teatru, przyznał, że widowisko obejrzało blisko 19 tysięcy widzów, co stanowi ponad 92% frekwencję. Spektakl znalazł się w ścisłym finale konkursu o Złotego Yoricka – główną nagrodę Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku. Biorą w nim udział wybitne grupy i twórcy z całego świata. Wrocławscy artyści wystąpią tam 4 sierpnia i w ścisłym finale będą konkurować z Teatrem Pieśń Kozła („Hamlet – komentarz”).

Poprzedni sezon to między innymi powrót po siedmiu latach „Frankensteina”. Dzieło Wojciecha Kościelniaka mogliśmy oglądać na Dużej Scenie. Ponadto zobaczyliśmy: „Tu mówi Elektra” Marzeny Sadochy i Karoliny Micuły; „Czystka” Przemysława Wojcieszka w reż. Pawła Palcata (obie premiery ukazały się na deskach Sceny Restauracja). Zarówno przedstawienie o przemocy wobec kobiet, jak i intelektualistach w świecie reżimu Erdogana zostało ciepło przyjęte przez recenzentów.

Teatr Capitol oferował także wydarzenia cykliczne. Przez cały sezon mogliśmy wziąć udział w „Pioscenkach”, czyli spektaklach łączących w sobie piosenkę i jej zapowiedź. Całość ujęta była w lekko absurdalnym świecie z pogranicza poezji, teatru, kabaretu i opery. Za teksty odpowiadał Ścibor Szpak, a wykonanie Czesław Jakubiec.

W 2017 roku Capitol zadbał także o szereg innych projektów. Były to: Potańcówki, Lekcje Teatralne, Czytanie na Dywanie, otwarcie pasieki dla pszczół na dachu teatru oraz regularne ćwiczenia jogi.

A co czeka nas w następnym sezonie? Z pewnością swoją premierę będzie miał „Blaszany bębenek” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Realizacja powieści Guntera Grassa zostanie uświetniona choreografią Eweliny Adamskiej-Porczyk. Muzykę stworzy natomiast Mariusz Obijalski („Liżę twoje serce”), a kostiumy zaprojektuje Anna Chadaj („Trzej muszkieterowie”, „Nasza mama czarodziejka”).


Nad plakatem pracowała Dorota Błażejowska (projektantka animacji wideo 36., 37. i 39. PPA). W rolę Oskara, chłopca, który nie chciał rosnąć, wcielą się na zmianę Agata Kucińska z Teatru Lalek i Katarzyna Pietruszka (nowa aktorka etatowa w Capitolu), animujące lalkę zwaną tintamareską. Matkę Oskara, Agnieszkę, zagrają w dublurze Agnieszka Oryńska-Lesicka i Alicja Kalinowska, Matzeratha – Artur Caturian i Maciej Maciejewski, Jana – Marcel Sabat (finalista tegorocznego konkursu na PPA) i Błażej Stencel (student Akademii Teatralnej w Warszawie). Babką Oskara będzie Justyna Szafran.


Historia dzieje się w najszczęśliwszym dla Oskara miejscu: sklepie z zabawkami Sigismunda Marcusa. Wspólnie z zabawkami – popsutymi, uszkodzonymi, zakurzonymi – główny bohater odegra historię swojego dzieciństwa. W tym (na pozór) bezpiecznym świecie rozegra się opowieść o czasach rodzącego się nazizmu. Twórcy zapowiadają niezwykle dynamiczny choreograficznie, pełen muzyki spektakl.

Z pewnością możemy liczyć na tłuczenie szkła  – dodaje z uśmiechem Wojciech Kościelniak.

Czterdziestoosobowa obsada rozpoczęła próby taneczne i wokalne w maju – po wakacyjnej przerwie wrócą na Dużą Scenę na początku sierpnia.

Autor: Wojciech Kosek
Zdjęcia: materiały promocyjne, Wojciech Kosek